To już trzecia osoba, której nie podoba się mój pseudonim. A ja tak długo się męczyłem przy wymyślaniu!

Boli trochę, że mimo pracy z betaczytelnikami, potem paru iteracji z redaktorką i wreszcie z korektorką, wciąż uchowało się parę błędów w tekście (zagubiona spacja?! Do diaska… No i ta holenderna kursywa!). Cieszy, że mimo wszystko ostatecznie recenzentka się w powieść wciągnęła i że powieść zostawiła u niej pozytywne wrażenia.

„Świat bez świtu”, Radomir Darmiła

Muszę przyznać, że nie miałem pojęcia o tym, że audiobook jest przygotowywany. Można rzec, że wydawca przygotował mi niespodziankę 🙂

Audiobook “Świat bez świtu” dostępny w empikGo oraz w virtualo. Można posłuchać pierwszego rozdziału, czytanego przez Agatę Skórską. Prawie godzinka słuchania.

https://virtualo.pl/audiobook/swiat-bez-switu-i347025/

No cóż, szkoda, że tym razem nie udało się czytelnika wciągnąć.

choć autor ciekawie nawiązuje w fabule do greckiej mitologii, przebijanie się przez kolejne strony powieści było dla mnie męczące. Darmiła przyzwyczaił mnie do zdecydowanie wyższego poziomu swojej literatury, stąd moje rozczarowanie, ale nie znaczy to wcale, że nie sięgnę po kolejne książki jego autorstwa, jeśli jeszcze coś postanowi wydać.

Mam nadzieję, że następne powieści spodobają się recenzentowi bardziej. Chociaż, jeżeli “Świat bez świtu” nie zdobył jego uznania, to “Pożar na pustkowiu” też może nie podejść pod gusta, bo dopiero “Tęcza za horyzontem” (wydanie w przyszłym roku) jest w stylu i tematyce bardziej podobnym do opowiadań.

http://polkapelnaksiazek.blogspot.com/2021/07/przeczytane-2021-tydzien-27.html?m=0

Kolejna recenzja “Świata bez świtu”.

Czytając książkę czułam ten smród miast, te zepsucie wśród ludzi i kapłanów, ale równocześnie cała historią nie przytłacza i nie wywołuje ciężkiej depresji dzięki humorowi autora.

Tym razem Małgorzata Gwara z magazynu “Biały kruk”:

Żałuję jedynie, że „Świat bez świtu” jest kompozycją zamkniętą i po przeczytaniu tej książki nie spodziewam się kontynuacji osadzonej w uniwersum. Może jednak pewnego dnia przyjdzie zaskoczenie, za co już zaczynam trzymać kciuki. Was tymczasem zachęcam do lektury – jeśli czujecie się zmęczeni szablonowym fantasy i szukacie urozmaicenia, z pewnością nie będziecie zawiedzeni.

Gdy odejdą bogowie – recenzja „Świata bez świtu”

Nie zauważyłem, że poprzednio linkowana przeze mnie recenzja pochodzi z serwisu nakanapie, gdzie można znaleźć też dwie inne recenzje:

Podsumowując, „Świat bez świtu” Radomira Darmiła to ciekawy utwór, który polecam do przeczytania na długie, relaksujące wieczory. Jest ona dla wszystkich czytelników lubiących fantastykę i przygody połączone z pewnego rodzaju mrocznym klimacikiem. (7/10)

https://nakanapie.pl/recenzje/w-poszukiwaniu-switu-swiat-bez-switu

„Świat bez świtu” jest pozycją godną polecenia. Książkę czyta się bardzo szybko i płynnie. Akcja jest nieprzewidywalna i trzyma w napięciu. Cała historia ma sens, tworzy logiczną całość. Decyzję podejmowane przez bohaterów są logiczne, mimo że wywołują czasem straszne i nieodwracalne konsekwencję. Postaci są dobrze wykreowane i zróżnicowane. (6/10)

https://nakanapie.pl/recenzje/wszechobecny-mrok-swiat-bez-switu

Oraz wcześniej już linkowana recenzja, wtedy z instagrama:

Myślę, że ta książka przypadnie do gustu wielu osobom. Ma w sobie elementy mroku, jak i sytuacje komiczne, dzięki czemu jest w stanie dotrzeć do wielu czytelników. (8/10)

https://nakanapie.pl/recenzje/im-wiekszy-wkolo-mrok-tym-jasniejszym-swieci-blask-swiat-bez-switu