Blog

Przeczytałem kiedyś dyskusję o “Fabryce Pisarzy” (pewnie niby taka aluzja do Kirsta). Utkwiła mi w pamięci, ale gdy próbowałem ją odnależć, nie mogłem. Wreszcie odnośnik odkopała i zaraz mi podrzuciła Ewelina Stefańska, za co jej szczerze dziękuję. Rozmawiają Dukaj, Szostak i Orbitowski, dokonując spostrzeżeń, których część – jak sądzę – zachowała aktualność, chociaż od tamtego czasu minęła ponad dekada. Myślę więc, że warto link przypomnieć – przyda się on także, by mieć kontekst do jednego pytania, które zadałem Tomaszowi Gnatowi w nadchodzącym wywiadzie.

DUKAJ: (..)to cecha podstawowa: zastąpienie wyobraźni literackiej wyobraźnią filmową, może także gierczaną. (…) np. w “Renegacie” mamy już 100% filmu w literaturze, rzecz jest tak konsekwentnie, krystalicznie aliteracka, że nadaje się na przedmiot opracowań teoretycznych. Począwszy od sposobu prowadzenia fabuły, przez rozegranie poszczególnych scen (prawie każda opiera się na schemacie konfrontacji), model narracji (są to wyłącznie didaskalia scenariuszowe plus dialogi plus monologi wewnętrzne głównego bohatera podane w stylu voice-overów filmu noir), prowadzenie rozmów (odzywki, one-linery, całe kwestie doskonale znane z kina, i dyskusje nigdy dłuższe niż na kilka minut czasu ekranowego), wyobraźnię wizualną (sekwencje przekopiowane wprost z hollywoodzkich filmów o wampirach w skórzanych płaszczach i gotyckich makijażach), aż po podany bezpośrednio w tekście soundtrack. Film na papierze!

https://kultura.onet.pl/wiadomosci/fabryka-pisarzy/rw10fkx

Chcecie wiedzieć, jak się czuje kandydat na pisarza po wydaniu drugiej powieści? Proszę bardzo: kandydat na pisarza czuje się, jak dziewiętnastowieczna panna idąca na debiutancki bal.

Teoretycznie debiutantem nie jestem. Byłem – rok temu, gdy na rynku pojawił się “Świat bez świtu”. Teraz więc, teoretycznie, nie powinienem przeżywać wydania tak mocno. Powinienem podchodzić do wszystkiego z większym spokojem ducha. A jednak – nie potrafię. Czekam z niecierpliwością na obiecanego audiobooka (wkrótce! Chciałbym wiedzieć, co ten wyraz oznacza..) i na wydanie papierowe. Obgryzam paznokcie wypatrując egzemplarzy autorskich. A przede wszystkim – czekam na opinie kogoś, kto nie był betą, recenzentką wydawnictwa czy redaktorką. A tu cisza…

Continue reading “Niecierpliwość debiutanta”

Zastanawiam się na przejście systemu komentarzy na disqus. Na początek wychodzi na to, że musiałbym wyłączyć blokowanie IP, a przynajmniej naszukać się, w którym zablokowanym zakresie są serwery disqusa. Potem musiałbym odnaleźć, jak zaimportować stare komentarze i przymknąć oczy na to, że zarządzanie komentarzami przejąłby disqus. Wstępna próba instalacji jednego plugina zakończyła się całkowitą porażką. Powstaje więc pytanie: warto?

Tymczasem uzupełniłem komentowanie o możliwość logowania się przy pomocy kont google’a i discorda. Można testować, powinno działać 😀 Pierwszy komentarz trafia do moderacji. Teoretycznie mógłbym uzupełnić o konta z facebooka i twittera, ale musiałbym na jednym założyć chyba specjalne konto, a na drugim podać numer telefonu do weryfikacji… a to mi się niezbyt uśmiecha.

mapa do powieści pożar na pustkowiu, region południowyPodczas wymyślania świata na potrzeby powieści “Pożar na pustkowiu” oczywiście, zgodnie z radą mistrzów  😉 , musiałem narysować też mapkę. Po drodze ją modyfikowałem, usuwałem niektóre obiekty nie pasujące do koncepcji i ostateczny efekt możecie podziwiać w tym wpisie. Ta część mapy przedstawia regiony południowe. W powieści się raczej nie znajdzie, bo nie pamiętam, jaka jest licencja używanych fontów i pędzli – na pewno były darmowe, ale być może, że tylko pod warunkiem, że efekty także będę dystrybuowane za darmo.

Może za jakiś czas dołożę mapę regionów środkowych i północnych.

Trochę to czasu zajęło, ale wreszcie jest. Wydawnictwo Genius Creations oficjalnie wydało właśnie ebooka mojej drugiej powieści, “Pożaru na pustkowiu: Droga do Kilumary”. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Niby to pierwszy tom, ale powieść została podzielona na dwa tomy tylko ze względów technicznych, pozostała część napisana, przyjęta i czeka tylko w kolejce do prac redakcyjnych.

Z przyczyn techniczno-prawnych w powieści nie ma mapki. Rzecz w tym, że rysując mapkę robiłem to tylko na własny użytek, i dlatego używałem gimpowych pędzli… nie zapisując sobie ich licencji. Większość chyba miała licencję “do użycia niekomercyjnego”, więc sami rozumiecie.

Continue reading ““Pożar na pustkowiu: droga do Kilumary” – premiera ebooka!”

Poprzednio nagrałem opowiadanie sam i nie byłem do końca zadowolony z efektu. Dlatego teraz zaprosiłem do współpracy lektora, pana Aleksandra Bromberka. Poniżej daję odnośnik do rezultatu na youtube oraz soundcloud.

“Czarbrończyni” została opublikowana na stronie magazynu Fahrenheit w roku 2017 . Jest to opowieść o czarach, odpowiedzialności i próbie ucieczki od ciężaru, który na nas zrzuca świat.

Poniżej odnośniki do nagrań i opowiadania.

okładka powieści juhani karila polowanie na małego szczupaka, na ekranie czytnika, na tle gałęzi morwyOd jakiegoś czasu co trafię na jakąś powieść, nawet taką polecaną, nawet taką z dobrymi recenzjami, to zawsze kończę ją z poczuciem mniejszego lub większego rozczarowania. Poniekąd jest to zrozumiałe: łatwiej o książki uniwersalnie odbierane jako złe, niż uniwersalnie uważane za znakomite. Dlatego, gdy przeczytałem dość entuzjastyczną recenzję na blogu se czytam, chociaż powieść fińskiego pisarza dołożyłem do priorytetowej kupki do przeczytania, to jednak nie oczekiwałem zbyt wiele – bo inna autorka polecana przez ten sam blog raczej nie podeszła mi pod gusta. Tutaj jednak “Polowanie na małego szczupaka” naprawdę okazało się tak dobre, jak czytałem.

W skrócie: to taki fiński realizm magiczny, przynajmniej dla mnie. Krytycy może by mnie zbesztali za niezrozumienie terminów i mieszanie definicji, ale krytyków mam w nosie. Mamy współczesną Laponię, a w niej – magiczne elementy, uznawane za absolutnie normalne przez wszystkie postaci – za wyjątkiem jednej policjantki przybyłej z zewnątrz.

Continue reading “Juhani Karila “Polowanie na małego szczupaka” (recenzja)”