Podsumowanie popularności 2022

Nadchodzi najsmutniejsza pora roku, czyli czas podsumowań. Tradycji trzeba dawać zadość, nawet jeżeli bywa to niezbyt przyjemne. Jak zawsze zaczynam od podsumowania mojej popularności wśród czytelników. Jak zawsze uprzedzając zarzuty wyjaśniam, że piszę to głównie dla siebie, w nadziei, już za rok z nostalgią powiem “ha, jak to wszystko się zmieniło”. W grudniu 2021 też miałem taką nadzieję. Niestety, niczego z nostalgią nie powiem, gdyż nic się nie zmieniło.

Zaczynam od serwisu lubimyczytać. Sto czworo spośród osób używających serwis przyznaje się, że zna moją twórczość, co stanowi wzrost o dwadzieścioro sześcioro czytelników, dziwnym trafem o dokładnie taką samą liczbę, co rok temu. Przypominam, że moi znajomi twierdzą, że można z grubsza uznać, że jeden czytelnik z LC przekłada się na 15-20 rzeczywistych, co by oznaczało od półtora tysiąca do dwóch tych, którzy cośkolwiek mojego widzieli na oczy.

Dla porównania, dla Andrzeja Pilipiuka liczba “czytelników” LC zbliża się do trzydziestu pięciu tysięcy, co – jeżeli znajomi mają rację – przekładałoby się na maksymalnie siedemset tysięcy czytelników rzeczywistych. Z kolei Adam Przechrzta (też znany i uznany autor) ma koło pięciu i pół tysiąca znających go ludzi na LC.  Patrząc na liczby u innych początkujących autorów widzę, że moje wyniki są na ich tle raczej przeciętne – są debiutanci mniej znani, ale są i ci znani lepiej. Ewelina Stefańska (debiut w tym roku) ma w LC bodajże stu trzydziestu, albo coś koło tego czytaczy.

Jeżeli chodzi o poszczególne powieści, “Świat bez świtu” zdobył 34 oceny ze średnią 6,7 na LC, 29 ocen na legimi ze średnią 3,8/5. Na goodreads: 12 ocen (3/5). Audiobook na empikgo to 47 ocen (średnia 4,2/5).

“Pożar na pustkowiu: droga do Kilumary” zdobył 4 oceny ze średnią 6,5/10 na LC, 8 ocen ze średnią 4,4/5 na legimi. Audiobook na storytelu ma 6 ocen ze średnią 4,5/5. Jest też na empikGo oraz na audiotele, ale ma tam za mało ocen, by się nimi ekscytować.

Obie powieści pojawiły się na biblionetce, z identyczną oceną 4/6.  Nie ma ich w serwisie fantasta.pl.

No cóż. Chciałoby się rzec: będzie lepiej, ale kryzys wydawniczy się nie kończy, jeden wydawca uprzedził mnie, że moja powieść może spaść z kolejki wydawniczej, drugi milczy, trzeci też milczy… Pięć powieści czeka w kolejkach na redakcję i wydanie. Boję się jednak, że ceny energii, papieru i ogólnie – inflacja skutecznie zniszczą szanse na pojawienie się nowych moich pozycji na rynku. Pożyjemy, zobaczymy.

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.