Przeczytałem kiedyś dyskusję o “Fabryce Pisarzy” (pewnie niby taka aluzja do Kirsta). Utkwiła mi w pamięci, ale gdy próbowałem ją odnależć, nie mogłem. Wreszcie odnośnik odkopała i zaraz mi podrzuciła Ewelina Stefańska, za co jej szczerze dziękuję. Rozmawiają Dukaj, Szostak i Orbitowski, dokonując spostrzeżeń, których część – jak sądzę – zachowała aktualność, chociaż od tamtego czasu minęła ponad dekada. Myślę więc, że warto link przypomnieć – przyda się on także, by mieć kontekst do jednego pytania, które zadałem Tomaszowi Gnatowi w nadchodzącym wywiadzie.

DUKAJ: (..)to cecha podstawowa: zastąpienie wyobraźni literackiej wyobraźnią filmową, może także gierczaną. (…) np. w “Renegacie” mamy już 100% filmu w literaturze, rzecz jest tak konsekwentnie, krystalicznie aliteracka, że nadaje się na przedmiot opracowań teoretycznych. Począwszy od sposobu prowadzenia fabuły, przez rozegranie poszczególnych scen (prawie każda opiera się na schemacie konfrontacji), model narracji (są to wyłącznie didaskalia scenariuszowe plus dialogi plus monologi wewnętrzne głównego bohatera podane w stylu voice-overów filmu noir), prowadzenie rozmów (odzywki, one-linery, całe kwestie doskonale znane z kina, i dyskusje nigdy dłuższe niż na kilka minut czasu ekranowego), wyobraźnię wizualną (sekwencje przekopiowane wprost z hollywoodzkich filmów o wampirach w skórzanych płaszczach i gotyckich makijażach), aż po podany bezpośrednio w tekście soundtrack. Film na papierze!

https://kultura.onet.pl/wiadomosci/fabryka-pisarzy/rw10fkx

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.