Podsumowanie popularności 2021, czyli zna mnie już nie tylko ciotka.

Właściwie dużo się nie zmieniło od podsumowania w poprzednim roku. Wtedy nieco prześmiewczo pisałem, że zna mnie rodzina i znajomi, co rzecz jasna nie było do końca prawdą: sporo osób znało moje opowiadania, ale nie kojarzyło mnie jako ich autora, nawet jeżeli bardzo im się moje rzeczy podobały. Wtedy miałem na koncie tylko opowiadania, w tym roku wreszcie zadebiutowałem “Światem bez świtu” w wydawnictwie IX. “Dziewiątka” (nie “iks”) to wydawnictwo zacne, wydające rzecz dobre i bardzo dobre (ekhm), często uznanych, zasiedziałych autorów, którzy co rusz zdobywają jakieś literackie nagrody (choćby Gunia i Pawlak w poprzednim roku), ale jednak stosunkowo niewielkie i o niewielkich nakładach, przynajmniej dla debiutantów. Nie spodziewałem się więc, że nagle cała Polska zacznie skandować moje nazwisko no i rzeczywiście 🙂 ale jednak paru nowych czytelników i czytelniczek chyba udało mi się do siebie przekonać, co cieszy. Piszę w końcu po to, by komuś sprawić przyjemność z lektury!

Możecie zapytać – po co takie podsumowania, przecież one nikogo nie interesują. No cóż, mnie interesują. Raz do roku chyba mogę Was pozamęczać cyferkami, prawda?

Zacznę od lubimyczytać, tak jak w tamtym roku. Siedemdziesięcioro ośmioro użytkowników/czek, wzrost o 26 w stosunku do poprzedniego roku (o całe pięćdziesiąt procent, hehe). Koleżanka kiedyś mi mówiła, że z jej doświadczenia jeden czytelnik na LC przekładał się mniej-więcej na dwadzieścia sprzedanych egzemplarzy, jeżeli to prawda, to nie jestem bardzo zachwycony :D. By mieć jakieś porównanie, niecałe pięciuset użytkowników LC zaznaczyło, że przeczytało lub właśnie czyta powieści koleżanki, zaś pisarze tacy jak Romek Pawlak albo Agnieszka Hałas mają w tym serwisie koło dwóch tysięcy czytelników, Adam Przechrzta – nieco ponad pięć tysięcy, zaś Andrzej Pilipiuk – ponad trzydzieści tysięcy.

Na pozostałych serwisach nie widzę żadnych zmian.

Recenzje “Świata bez świtu” linkowałem na bieżąco, więc nie będę się tutaj powtarzał. Znalazłem dwanaście dłuższych recenzji, w tym jedna negatywna, reszta raczej pozytywna w tonie. Na legimi powieść zdobyła 23 opinie ze średnią 3.7, zaś na empikGo audiobook ma 2 pozytywne recenzje oraz jedenaście ocen ze średnią 3.9 (jeszcze niedawno było 4.1; w ciągu ostatnich kilku dni doszły dwie kiepskie oceny 🙁 ). Na LC (lubimyczytać): pięćdziesięciu jeden czytelników/czytelniczek, w tym dwadzieścioro dwoje osób “przeczytało”, a 27 “chce przeczytać” (coś dziwnie sumuje ten serwis 😀 ). Średnia ocen: 7.2.

Z kolei na goodreads “Świat bez świtu” otrzymał cztery oceny, ze średnią trzech gwiazdek na pięć. Na biblionetce powieści nie ma, nie ma je także w serwisie fantasta.

W przyszłym roku mam nadzieję, że na rynek wejdą trzy albo nawet cztery moje powieści jednocześnie – trochę się tego boję, być może to jednak trochę za dużo, ale zobaczymy. Jeden z moich wydawców nawet chciałby dodać powieść jeszcze piątą, napisaną wspólnie z Witkiem, ale tutaj raczej będę obstawał, by rzecz przesunąć na 2023. Tak więc podsumowanie popularności w roku 2022 powinno wypaść lepiej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *