Okładka po lewej to nie pomyłka. Jak pisałem już kilka razy przy okazji innych recenzji, kupiłem zbiorcze wydanie pięciu książek pod tytułem “Wracać wciąż do domu”. W środku były “Dary“, “Głosy“, “Moce“, “Wracać wciąż do domu” i wreszcie – “Międzylądowania”, jako ostatnie. Stosunkowo krótki zbiorek krótkich opowiadań.

Mistrzyni w tym zbiorku opowiada w pierwszej osobie: ja to zrobiłam, ja to widziałam – chociaż często stosuje ten zabieg opowiadając fantastyczne historie, tutaj jednak efekt jest nieco inny przez to, że narratorka jest starszą (jak się domyślamy) kobietą z USA. Odruchowo więc utożsamiałem narratorkę z samą Ursulą, traktując to jako Opowieści Historynki z wymyślonych podróży.

Jeszcze strasznie mi się kojarzył ten zbiór z Opowieścią kosmopilota Patryka Jerzego Jesioniowskiego. Oczywiście, macie prawo się żachnąć – gdzie Krym, gdzie Rzym. Jednakże, gdybym miał bez namysłu wymienić podobny stylem i zamiarem zbiorek opowiadań, to bez wahania wymieniłbym właśnie tę młodzieżowo-dziecinną książkę.

Continue reading ““Międzylądowania” Ursuli Le Guin – opowieści kosmopilotki Urszuli (recenzja)”