“Głosy” kupiłem z winy jednego bardzo złego człowieka. Zdarzyło się bowiem, że dyskutowałem o powieściach na fejsbukowej grupie, nie pamiętam dokładnie o czym, i wspomniałem o “Darach” Ursuli Le Guin. Wyraziłem żal, że niestety jeszcze nie przetłumaczono drugiej części. Wówczas bardzo zły człowiek wtrącił się, że jak nie ma, jak jest. I zaraz dał odnośnik do księgarni, gdzie można kupić wspólne wydanie pięciu powieści  Le Guin (pod zbiorczym tytułem “Wracać wciąż do domu”, jak widzicie na okładce po lewej), w tym trzech właśnie z cyklu zapoczątkowanego “Darami”. Odpowiedziałem, że dopiero co wydałem dwie stówy na książki, a cena tej cegły wydaje mi się nieco zaporowa. Bardzo zły człowiek nie zrezygnował. Znalazł natychmiast miejsce, gdzie ta sama cegła kosztowała o wiele mniej.

No i skusił mnie, skusił mnie bardzo zły człowiek. Po prostu nie miałem wyjścia i musiałem zbiór nabyć. A przecież miałem już nic w roku 2020 nie kupować!

Continue reading “Ursula Le Guin “Głosy” – dobra kontynuacja bardzo dobrych “Darów” (recenzja)”