Wszyscy oczywiście spodziewają się, że podsumowanie roku 2020 zacznę ponuro, wzdychając, jaki to ciężki był rok, jak nam wszystkim źle i w ogóle – katastrofa, worst year ever i w ogóle. No, ale co ja mam zrobić, że dla mnie akurat ten rok okazał się po prostu super. Zwykle jestem strasznym pesymistą, czarnowidzem i zwykle potwornie wszystkich drażni moja skłonność do wyszukiwania dziury w całym – tym razem zaś wszystkich zapewne będzie drażnić bezczelny uśmiech na mojej ciołkowatej gębie.

Continue reading “Podsumowanie roku 2020”