Skoro wczoraj pisałem o popularności bloga, to dzisiaj zabiorę się za popularność mojej prozy. Po co? Bo chciałbym wrócić po roku do tego podsumowania i zobaczyć, czy się dużo zmieniło ( 😀 ). A poza tym… lubię się chwalić, nawet jak nie bardzo mam czym – jak mawia moja mama, “jak sama się nie pochwalę, to kto mnie pochwali?”.

Napisałem jak dotąd, przypomnę, trzy opowiadania opublikowane w Fantastyce i przyległościach oraz coś z tuzin w webzinach (Esensji, Fahrenheicie, Silmarisie, QFancie). Jak to się przekłada na oceny twórczości i liczbę osób, które mnie znają? Nijak. Nikt mnie nie zna. Serio! Niedawno na jednej grupie napisałem coś… Hm, nie pamiętam już co. W każdym razie mój rozmówca najwidoczniej postanowił mnie wyguglać, bo nagle zakrzyknął “Dude, napisałeś moje ulubione polskie opowiadanie!”. Drugi natychmiast dołączył, że też pamięta ten tekst. Czyli obu mój utwór (Imago) się spodobał i to bardzo, ale mojego pseudonimu i tak żaden nie zapamiętał 😀

Continue reading “Podsumowanie popularności 2020, czyli zna mnie ciocia i kolega wujka.”