Wszyscy oczywiście spodziewają się, że podsumowanie roku 2020 zacznę ponuro, wzdychając, jaki to ciężki był rok, jak nam wszystkim źle i w ogóle – katastrofa, worst year ever i w ogóle. No, ale co ja mam zrobić, że dla mnie akurat ten rok okazał się po prostu super. Zwykle jestem strasznym pesymistą, czarnowidzem i zwykle potwornie wszystkich drażni moja skłonność do wyszukiwania dziury w całym – tym razem zaś wszystkich zapewne będzie drażnić bezczelny uśmiech na mojej ciołkowatej gębie.

Continue reading “Podsumowanie roku 2020”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Ostatnia recenzja w tym roku, przedostatni numer z moich covidowych zakupów na wakacje 2020 roku. Tak jak ostatnią recenzję, tak samo i tę napisałem z wyprzedzeniem w listopadzie – ukazuje się teraz w sposób automagiczny :D. Na okładce – “fantastyczny” fotomontaż ze szczypiorkiem zamiast włosów, autorstwa Zbigniewa Latały. W Galerii grafiki i zdjęcia nadesłane na dwa konkursy: fotograficzny “Alicja w krainie czarów” Sportowej Agencji Fotograficznej oraz “Figury Niemożliwe” Fantastyki (zob. numer 3 (42) 1986). Redakcja z miejsca deklaruje, że w tym drugim większość nie nadaje się do niczego, a reszty nie podejmuje się oceniać z uwagi na różnorodność zarówno autorów, jak i tematyki. Poniżej dam kilka fotografii oraz prac z Galerii, tym razem bez najładniejszego, bo to najładniejsze to po prostu ładna, naga dziewczyna, a za dużo ostatnio tutaj cycków w recenzjach Fantastyk :D.

W listach Hollanek pisze o powrocie Lema do fantastyki (z małej litery, do gatunku literackiego), czyli do Fiaska. Samej powieści nie ocenia, tylko dywaguje o oderwaniu Lema od czytelników. Hollanek pisze, że na jednym spotkaniu wprost mu powiedziano, że Lem za bardzo się oderwał od literatury i za bardzo poszedł w filozofię, której nie da się czytać. W listach – mniam, jaki klimat. Rok 1987, przypominam. Czytelnik dziwuje się na przykład, że pół miliona wideoodtwarzaczy w Polsce i co ci ludzie oglądają, skoro filmy to najwyżej można przemycać z zagranicy, albo pożyczać pokątne kopie z kopii, na których mało co widać. I że to skandal, że telewizja nie puszcza fantastycznych filmów, a książki takie drogie.

Continue reading “Fantastyk dawnych czar – numer 6 (57) 1987”

Wczoraj wrzuciłem podsumowanie czytelnicze, więc teraz, dla symetrii, będzie krótkie podsumowanie pisarskie: czyli, co i o czym w tym roku pisałem. Nic o umowach, żadnych wieści – tylko i wyłącznie suche dane.

Po pierwsze, w tym roku napisałem dwie powieści, z czego jednak jedną uznałem za niewystarczająco dobrą i którą będę w spółce z Witkiem przerabiał po Nowym Roku. Pierwsza to science fiction… powiedzmy, science fiction. Bardziej jednak taka literatura pomiędzy, po prostu: fantastyka. Druga to fantasy.

Continue reading “Podsumowanie pisarskie 2020 roku”

WPIS NIEAKTUALNY. ANKIETA ZAMKNIĘTA

Każdy wie, że Hard SF jest dla facetów, a Paranormal Romance dla kobiet. Naprawdę? A może jednak nie? Czy takie stereotypy mają jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości? Istnieją pewne badania, ale niedokładnie takie, jakie bym chciał i na dodatek dotyczą np. USA. Chciałbym więc zebrać nieco danych na własny użytek i mam nadzieję, że mi w tym pomożecie.

WPIS NIEAKTUALNY. ANKIETA ZAMKNIĘTA – WYNIKI TUTAJ

Jest tam parę niedociągnięć, ale nie chcę teraz ich poprawiać, bo zebrałem już sporo głosów i nie chcę potem stwarzać sobie piekła z konsolidacją danych i zastanawianiem się, jak zmiana brzmienia pytania wpływa na odpowiedzi.

Pamiętajcie:

EVERY VOTE COUNTS!

Koniec roku, czas na podsumowania. W sobotę wrzuciłem coś o ruchu na blogu, teraz będzie coś bardziej “lajtowego” :D. Na jednej z fejsbukowych grup poświęconych fantastyce ktoś rzucił nazwę: “52 book challenge”. Ktoś inny wytłumaczył, że to takie wyzwanie, przeczytać w ciągu roku pięćdziesiąt dwie książki, jedną tygodniowo. Dodał z lekceważeniem coś o “normikach”, dla których jedna książka co tydzień to wyzwanie. Nie wiecie, co to “normiki”? Nie szkodzi. Nie przejmujcie się.

Przyszło mi wtedy do głowy policzyć, ile książek ja przeczytałem w roku 2020. Przejrzałem zakupy na allegro, dodałem te z legimi oraz jedną pożyczoną z biblioteki, o której żona mówiła: “przeczytaj, warto” (nie było warto). I wstyd, panie i panowie. Wstyd. Ile aspirujący pisarz przeczytał w roku 2020?

Trzydzieści trzy.

Continue reading “Liczba wstydu, czyli podsumowanie czytelnicze roku 2020”

Skoro wczoraj pisałem o popularności bloga, to dzisiaj zabiorę się za popularność mojej prozy. Po co? Bo chciałbym wrócić po roku do tego podsumowania i zobaczyć, czy się dużo zmieniło ( 😀 ). A poza tym… lubię się chwalić, nawet jak nie bardzo mam czym – jak mawia moja mama, “jak sama się nie pochwalę, to kto mnie pochwali?”.

Napisałem jak dotąd, przypomnę, trzy opowiadania opublikowane w Fantastyce i przyległościach oraz coś z tuzin w webzinach (Esensji, Fahrenheicie, Silmarisie, QFancie). Jak to się przekłada na oceny twórczości i liczbę osób, które mnie znają? Nijak. Nikt mnie nie zna. Serio! Niedawno na jednej grupie napisałem coś… Hm, nie pamiętam już co. W każdym razie mój rozmówca najwidoczniej postanowił mnie wyguglać, bo nagle zakrzyknął “Dude, napisałeś moje ulubione polskie opowiadanie!”. Drugi natychmiast dołączył, że też pamięta ten tekst. Czyli obu mój utwór (Imago) się spodobał i to bardzo, ale mojego pseudonimu i tak żaden nie zapamiętał 😀

Continue reading “Podsumowanie popularności 2020, czyli zna mnie ciocia i kolega wujka.”

Koniec roku wymaga podsumowań, prawda? Zdecydowanie. A w takim razie na początek podsumuję ruch na blogu. Postanowiłem przy tym podzielić “najbardziej popularne wpisy” na kilka kategorii – zobaczycie więc trzy kolumny: od lewej, najpierw najbardziej popularne wpisy w ogóle, potem tylko ograniczając się do tych napisanych w roku 2020, i na końcu kolejność z pominięciem recenzji Starych Fantastyk. W poniższej tabeli pomijam też niektóre strony i wpisy, które albo są ulubionym celem botów (od dwóch lat spamerzy upodobali sobie jedną piątkową linkownię, nie wiem czemu), albo są stronami czysto technicznymi (spisy treści, strona “O mnie”, strona “Wieści wydawnicze” itd).

Continue reading “Najbardziej popularne wpisy 2020 roku”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Za dwa dni święta a ja wam wrzucam recenzję. Myślicie więc może, że ech, ten Darmiła, nie ma co robić? Darmiła co robić ma, po prostu trochę oszukuje. Recenzję napisałem w listopadzie i zaplanowałem ją na 23 grudnia z dużym wyprzedzeniem :D.

Zbliżam się do końca moich “covidowych” zakupów podczas wakacji 2020 roku. Egzemplarz (majowy z 1987 roku) zdobyłem w stosunkowo dobrym stanie, bez żadnych dopisków, z jedną naklejką na końcu.  Na okładce – abstrakcja. Autorstwa Jana Grabowskiego. Jakieś ni to ruiny, ni to maszyny. W numerze w galerii więcej tego typu grafik, część Grabowskiego, część z kolei czarnobiałych, czystszych ale też nie wiadomo co przedstawiających grafik Jeana Claude’a Smita de Bénédicte.

We wstępniaku Hollanek obnaża zakłamanie wydawców i księgarzy, którzy chcą zarobić na książkach ograniczając ich nakłady i chowając część egzemplarzy pod ladą. W listach od czytelników: narzekania, że drogo. Narzekania, że krytycy głównonurtowi się nie znają. Narzekania, że nie ma poezji. Pochwały, że nie ma poezji. Narzekania, że za dużo publicystyki. Redakcja odpowiada, że sondaże pokazują, że zdania są podzielone i że wielu czytelników lubi publicystykę.

Continue reading “Fantastyk dawnych czar – numer 5 (56) 1987”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

To kolejny numer z moich wakacyjnych zakupów w roku 2020. Przeglądając go zacząłem się zastanawiać, jak długo powinienem ciągnąć ten cykl. Do lat dziewięćdziesiątych? Do czasu, gdy przestałem regularnie kupować Fantastykę? Nie wiem. Na razie czytam ten numer i piszę tę recenzję, z dużym wyprzedzeniem – zaczynam w październiku, a ukaże się ona dopiero w grudniu.

Na wewnętrznej okładce okrutny wojownik z nagą branką, a poniżej redakcja komentuje, że niestety, inflacja, trzeba będzie podnieść cenę do stu złotych. Później mamy wstępniak Hollanka o roli nauki oraz o tym, że pisarze science fiction nie uciekają od dydaktyzmu i to dobrze. W listach od czytelników zero dramy. A nie, pardon, jakiś czytelnik oburza się, że reakcja stchórzyła i nie daje wierszy, a poza tym – opowiadania za mało artystowskie. I jeszcze, że młodzi pisarze to partacze i nie mają odwagi do tworzenia poezji. Dziwni bywają ludzie…

Continue reading “Fantastyk dawnych czar – numer 2 (53) 1987”

Trzy powieści do tej pory zaplanowałem metodą ścinków. Ostatnio próbowałem pisać bez niej i wyszła mi powieść o skrzywionej konstrukcji i słabym zakończeniu, przez to trzeba będzie ją mocno poprawić, miejscami wręcz przepisać od nowa (we współpracy z Witkiem). Dlatego kolejną powieść znowu najpierw porządnie planuję, zanim zacznę pisać.

Główną wadą metody ścinków było to, że gdy się nad ścinkami pochyliło i westchnęło, to pieczołowicie rozplanowane wydarzenia na ścinkach latały po całym pokoju. Stwierdziłem więc, że kupię sobie tablicę magnetyczną i magnesiki do przyczepiania ścinków. I jak teraz wygląda planowane?

Continue reading “Metoda ścinków i magnetycznej tablicy, czyli planowanie nowej powieści”