Linkownia pięćdziesiąta siódma

Tak naprawdę ten linkownik powstał jeszcze we wrześniu. Po publikacji poprzedniego zostało mi parę odnośników, uznałem więc, że czemu nie, może by tak zaplanować od razu kolejny wpis z wyprzedzeniem, póki nie zeżarły mnie obowiązki.

 

Zacznijmy od Sztuki, przez wielkie SzSzSz. Coś o artyście, który nie wiadomo do końca, czy po prostu się nie nabija z kupujących go ludzi. Ma ksywkę Comedian i wystawił w galerii przylepionego taśmą do ściany banana. Można kupić nie tyle samego banana, ale koncepcję. Wykładasz, człowieku, parę tysięcy (sto pięćdziesiąt!) i dostajesz certyfikat autentyczności oraz do tego dokładny opis (czternaście stron), jak przylepić banana do ściany. Sztuka z Ikei :D. Przypominają mi się te historie o wannie pomazanej farbą, koszu na śmieci i innych tego typu nowoczesnych “dziełach”.

Teraz coś o piłce nożnej. Pewien amatorski zespół piłki nożnej w Niemczech strasznie bał się o dobro zawodników w dobie epidemii. Gdyby jednak nie przystąpił do meczu, musiałby zapłacić sporą karę, to znaczy: sporą jak na możliwości amatorskiego klubu. Klub więc wystawił zespół w minimalnym składzie, siedmiu zawodników, którzy po przystąpieniu gry podali piłkę przeciwnikom i zeszli na bok, by zachować dystans społeczny. Wynik? Trzydzieści siedem do zera (37-0)!

Po polsku: powstaje gra na podstawie Niezwyciężonego Stanisława Lema. Grafiki wyglądają zachęcająco. Rozwojem gry zajmuje się Starward Industries. No cóż, od wielu lat czekam na obiecany film (nic z tego nie będzie, to marzenia jednego amatora z Niemiec), z ciekawością będę śledzić postępy tutaj – chociaż graczem od dawien dawna już nie jestem.

Z blogu benedante historia człowieka, który naukowo badał zjawiska paranormalne. Miał problem taki, że był uczciwym człowiekiem i porządnym człowiekiem. Tak więc, chociaż bardzo chciał uwierzyć medium i spirytystom, regularnie dochodził do wniosku, że brak dowodów na istnienie duchów. Ostatecznie miał przechlapane i u naukowców (uważali go za szarlatana, bo kto normalny zajmuje się badaniem duchów?), jak i w środowisku medium (bo podchodził do nich sceptycznie i ciągle odkrywał, że oszukują). Zwróćcie uwagę na pierwszy obraz z wpisu benedante: toż to obraz wiszący na ścianie pracowni profesorka Nerwosolka!

Dalej odnośnik za pośrednictwem blogu benedante, coś tak nieprawdopodobnego, że trudno uwierzyć. Starożytni Egipcjanie trenowali pawiany do pomocy w łapaniu przestępców. Na jednym z malowideł widać, jak facet szczuje pawianem złodzieja, który próbuje małpę od siebie odepchnąć. Ło matko.

Dlaczego istnieje pizza o nazwie margarita? Jak się nazywała pierwsza pizzeria w Nowym Jorku i jak pierwotnie miała się nazywać sieć Domino’s? O tym w artykule o historii pizzy: między innymi o tym, jak znudzona wykwintnymi francuskimi daniami pewna królowa zażądała czegoś prostego z lokalnych specjałów. Spojler: dostała trzy pizze, a tą, która jej zasmakowała najbardziej, na jej cześć nazwano… No, jak?

Irlandczycy są rudzi oraz często występuje u mężczyzn chromosom Y z haplogrupy R1b. Daleko, daleko na wschód od nich, w Rosji mieszkają nie-indoeuropejscy Udmurtowie. Też są rudzi i też mają haplogrupę R1b. Do tego mają podobne tańce ludowe. Dlaczego? Nie wiadomo, ale Steve Hague bardzo próbuje dociec przyczyny, sięgając nawet do biblijnej legendy. Kończy wymieniając podobieństwa i nie dochodząc do żadnych wniosków, za to rzucając garścią rosyjskich przysłów o rudych.

Największym problemem astronautów w przestrzeni kosmicznej jest powolny zanik masy mięśniowej i kości, i to pomimo intensywnych ćwiczeń. Naukowcy wyhodowali myszy-mutanty, które nie mają tego problemu. Oczywiście nie chodzi o to, by teraz wyhodować astronautów-mutantów, ale by sprawdzić, czy problem nie da się rozwiązać podawaniem astronautom odpowiednich związków chemicznych – myszy, którym podawano związek blokujący parę protein ograniczających rozwój masy mięśniowej, wróciły napakowane jak mini-Szwarcenegger.

Na koniec: Kenan Malik pisze o białym przywileju (white privilege), czyli koncepcie, według którego biały są uprzywilejowani z racji samego koloru skóry. W sensie, że biedny biały z Appalachów może i ma przerąbane, ale gdyby był biednym Murzynem z Appalachów, wtedy to dopiero miałby przerąbane… Tak czy inaczej Kenan Malik odpowiada, że brak dowodów n biały przywilej, a większość podawanych przykładów można wyjaśnić raczej różnicami klasowymi. Biedni biali są aresztowani tak samo często jak biedni murzyni, tyle, że biednych Murzynów jest więcej.

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.