Linkownia pięćdziesiąta

Na początek: niedawno, niedawno temu, za morzem, za pustynią, w dżungli w Kongo żyli sobie spokojnie pigmeje z grupy nazywającej sami siebie Baka. Żyli w zgodzie z naturą. Dżungla była ich domem. Niestety, dżungli było coraz mniej, więc ogłoszono ją parkiem narodowym. Specjaliści z WWF, ekolodzy, aktywiści, przybyli, by wyszkolić strażników mających pilnować, by nikt nie zagrażał przyrodzie. Strażnicy raźno wzięli się do roboty: za kasę od kongijskiego rządu oraz od ekologów zaczęli palić chaty pigmejów, bić ich, niszczyć ich osiedla i poniżać ich kobiety. Ups.

Po polsku: Dlaczego mężczyźni kochają cycki? Odpowiedź trochę wydumana. Mężczyźni kochają cycki, bo… u kobiet podczas pieszczenia piersi, tak jak podczas karmienia niemowląt, wydziela się oksytocyna, hormon odpowiedzialny za budowanie więzi. Aha. No to, do diaska, dlaczego to mężczyźni kochają cycki?!? Kiedyś można było wierzyć, że dzięki temu żyją dłużej, ale teraz już wiem, że niestety, to mit.

Można do generowania prądu wykorzystać wiatr, słońce, na pewno słyszeliście o fantastycznych projektach wykorzystania energii fal morskich. A słyszeliście o wykorzystaniu… kropli deszczu? Genialny pomysł. Już widzę te świecące parasole przyszłości. Z drugiej strony, inny autor twierdzi, że cytowany przeze mnie artykuł jest źle napisany, a chociaż energię produkować w ten sposób można, to w efekcie otrzyma się… 0,1 W z każdego metra kwadratowego.

Wiedzieliście, że w 1954 roku uważano, że komiksy to zło wcielone, korumpujące duszę młodych chłopców, popychające ich do przestępstw? Zakazać komiksów! He he.

Z cyklu różnice między kobietami a mężczyznami: kobiety średnio nieco lepiej rozróżniają zapachy, lepiej wyczuwają słabe zapachy, lepiej słyszą wysokie tony, lepiej rozpoznają smaki. Mężczyźni częściej są daltonistami. Za to mężczyźni średnio lepiej dostrzegają niewielkie ruchy w polu widzenia. Wszystko się zgadza. Moja żona często żartuje sama o sobie, że mogłaby pracować jako chart. Potrafi na przykład wywęszyć, kto co jadł godzinę temu (i nie chodzi o czosnek, ale o mniej wonne rzeczy), albo co zostało dodane do potraw.

Niektóre dowcipy są naprawdę stare. Jak stare? Najstarsze znane mają koło trzech-czterech tysięcy lat. Możecie przeczytać dziesięć najstarszych dowcipów świata (większość z nich jest mało śmieszna, uprzedzam).

Jakby wyglądały księżniczki Disneya narysowane nieco bardziej realistycznie? To samo pytanie zadał sobie artysta Jirka Väätäinen. Efekty? Całkiem, całkiem. Zobaczcie sami.

Za pośrednictwem marginalrevolutions: historyjka o zambijskim programie lotów kosmicznych z lat 60tych (no comments) oraz trzyczęściowy spis pięćdziesięciu dwóch rzeczy, o których w 2019 roku dowiedział(a?) się bloger podpisujący się jako Devin Sami.

Wobec sztuki nowoczesnej nastawiony jestem dość sceptycznie. Sceptycyzm mój wcale się nie zmniejsza, kiedy czytam wiadomości o sprzątaczkach, które przypadkowo zniszczyły nowoczesne dzieło sztuki: artysta pracowicie maluje taką budowlaną wanienkę (to ma swoją nazwę, ale zapomniałem jaką), by wyglądała, jak pokryte zaciekami z przeciekającego dachu. Cytat z artykułu super: “(Kippenberger) sądził, że to sztuka; sprzątacz(ka?) sądziła, że to wyzwanie”. Challenge accepted pomyślał(a) i wanienka zostało doprowadzone do czystości. To jeszcze nic. Inne historie: artysta zrobił rzeźbę przedstawiającą jego życie: stosik złożony z kubków po kawie, butelek po piwie i popielniczek. Ekipa sprzątająca nie poznała się na sztuce, sądząc, że to kupa śmieci i wyrzuciła dzieło do śmietnika.

Często tłumaczę coś studentom na wykładzie, tłumaczę, tłumaczę i oni są zachwyceni, że rozumieją. A potem okazuje się, że tylko tak im się wydawało. Jednakże to nie wina studentów: po prostu, ludzie są raczej mao dostosowani do uczenia się z książek czy wykładów. I coś w tym jest – kilka razy czytałem coś, sądziłem, że rozumiem, a potem przestawałem rozumieć gdy próbowałem to komuś wytłumaczyć.

Ciekawostka na temat słowiańskiego przykucu: wiedzieliście, że Polacy mają do takiego przykucu predyspozycje? W Polsce ponoć jest największa w świecie częstość przypadków dysplazji stawu biodrowego. Pewien facet twierdzi, że dysplazja stawu biodrowego wynika często ze szczególnej budowy anatomicznej, takiej samej, która równocześnie predysponuje do głębszych kucnięć oraz… podnoszenia ciężarów z pozycji “głęboki przykuc”. Co by wyjaśniało dlaczego w Polsce mamy tylu medalistów w podnoszeniu ciężarów (wg wikipedii dwunaste miejsce w świecie w klasyfikacji medalowej dla tej dyscypliny). A przy okazji: powinniśmy wykonywać słowiańskie przykuce co najmniej raz dziennie. Dla zdrowia.

Zmarł Larry Tesler, człowiek, który między innymi wynalazł copy-paste.

W Turcji lokalny chłop powiadomił archeologów, że podczas czyszczenia kanału irygacyjnego natrafił na kamień z dziwnymi napisami. Archeolodzy natychmiast tam pośpieszyli. Kamień okazał się być inskrypcją po luwijsku, według językoznawców pochodzącą mniej więcej z końcówką ósmego stulecia przed naszą erą. Napis opisuje, że król Hartapu pokonał sąsiednie państwo Musku – znane historykom jako Frygia, państwo króla Midasa. Już wcześniej historycy napotkali na inskrypcję opisującą króla Hartapu, ale nie mieli pojęcia, kim był i jakim królestwem rządził. Archeolodzy są podekscytowani. Pobieżne oględziny sąsiadujących terenów pozwalają się domyślać ruin potężnego miasta pogrzebanego gdzieś pod wzgórzem.

Na koniec, odgrzebana staroć z blogu Krzysztofa Sokołowskiego, rzecz jasna po polsku (to nie do końca oczywiste, bo Adriana Chmielarza cytowałem wiele razy piszącego po angielsku). Pan Sokołowski wyjaśnia, dlaczego w opowiadaniach o Pirxie nie ma kobiet. Bo Lem był seksistą? Ależ skąd! Wyjaśnienie jest prostsze.

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.