Linkownia czterdziesta szósta

Dawno nic nie było, więc pora może wrzucić parę odnośników na znak, że blog nie zdechł.

Na początek: izrealscy archeolodzy znaleźli trochę potrzaskanych, filistyńskich śmieci, a na nich imię Goliath. Z tego by wynikało, że w historii Dawida i Goliata przynajmniej imię tego ostatniego nie zostało wymyślone, naprawdę żyli Filistynowie noszący takie miano.

Teraz o cudach efektów specjalnych: żył sobie kiedyś sławny aktor James Dean. Sławny był. Nasze mamy się nim zachwycały. Niestety, zmarł, co za pech… Na szczęście, od czego mamy komputery? Dzięki nim James Dean będzie mógł pośmiertnie zagrać w nowym filmie o Wietnamie. Nie: że zostaną wykorzystane zdjęcia archiwalne. Zostanie zrekonstruowany cyfrowo i jego awatar, czy jak to nazwać, będzie naprawdę grał.

Od wielu lat wieszczę rychłe nadejście czasów, gdy roboty zajmą nasze miejsca pracy i wygryzą nas wszystkich z roboty. Może mi nie uwierzycie, ale miałem na tym punkcie małego bzika zanim to było modne, zanim ktokolwiek słyszał o Andrew Yangu i tak dalej. Pierwszy raz chyba mnie ktoś nazwał luddystą tak z półtorej dekady temu. Ale… Czas na optymistyczną wiadomość! Boeing chciał zastąpić swoich wykwalifikowanych pracowników robotami i, hurra, nie udało się! Roboty paprały robotę tak dokumentnie, że Boeing musiał wrócić do ludzkich pracowników.

Za pośrednictwem blogu benedante historyjka o Kortezie i Aztekach. Jeszcze dziecięciem będąc czytałem historie o tym, jak państwo Azteków upadło, bo ci uznali konkwistadorów za bogów i sparaliżowani strachem nie zabrali się wystarczająco żwawo za obronę. A tutaj historyczka Camilla Tonwsend udowadnia że nie, że nieprawda. Że Kortez sam o tym nic nie pisał. Że dopiero potem pojawiła się taka historyjka i została potem skwapliwie podchwycona zarówno przez potomków miejscowych elit, jak i przez Hiszpanów. Przeczytajcie, bo rzecz ultra-ciekawa.

Jeszcze od benedante njus archeologiczny: odkryto niezrabowany neolityczny grób. Archeolodzy są wniebowzięci, chociaż jak na razie jeszcze niczego nie są do końca pewni, poza tym, że jest to niesamowite odkrycie.

Za pośrednictwem blogu vaviper: o wampirach we wschodniej Europie oraz dlaczego lód jest śliski.

Za pośrednictwem Scotta Alexandra: 10 mitów na temat pierwszej wojny światowej. Pisane z brytyjskiej perspektywy, ale niektóre rzeczy są ciekawe również dla nas: na przykład o śmiertelności wśród oficerów. Drugi odnośnik to historia produkcji stali porządnej jakości  i tego samego autora, historia pokonania ospy. Jak dla mnie bomba.

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.