Dawno nic nie było, więc pora może wrzucić parę odnośników na znak, że blog nie zdechł.

Na początek: izrealscy archeolodzy znaleźli trochę potrzaskanych, filistyńskich śmieci, a na nich imię Goliath. Z tego by wynikało, że w historii Dawida i Goliata przynajmniej imię tego ostatniego nie zostało wymyślone, naprawdę żyli Filistynowie noszący takie miano.

Teraz o cudach efektów specjalnych: żył sobie kiedyś sławny aktor James Dean. Sławny był. Nasze mamy się nim zachwycały. Niestety, zmarł, co za pech… Na szczęście, od czego mamy komputery? Dzięki nim James Dean będzie mógł pośmiertnie zagrać w nowym filmie o Wietnamie. Nie: że zostaną wykorzystane zdjęcia archiwalne. Zostanie zrekonstruowany cyfrowo i jego awatar, czy jak to nazwać, będzie naprawdę grał.

Continue reading “Linkownia czterdziesta szósta”