Tak się jakoś złożyło, że jeden z pisarzy-użytkowników weryfikatorium  postanowił odwiedzić moje miasto. Od słowa do słowa okazało się, że całkiem sporo innych użytkowników ma ochotę zobaczyć Pisarza (bez szlafroka) i w ten sposób w tę sobotę, dziewiętnastego, miałem przyjemność wreszcie osobiście poznać ludzi, z którymi od tak dawna rozmawiam. Zjawili się Ewelina “aktegev”, Witek “Uniwers” Dworakowski, Julia Hoffman, Małgorzata “Ithilhin” Garkowska, immo,  Adam “Navajero” Przechrzta, Natalia Sz., Katarzyna “Łasic” Szewczyk, Tomek “P.Yonk”, Wojtek “Wizimir” no i oczywiście ja na doczepkę.

Prowadziliśmy kulturalne dyskusje na literackie i okołoliterackie tematy (tych okołoliterackich, przyznaję, było całkiem sporo). Po minach uczestniczek widziałem, że trochę zawiodły się widokiem Nava bez szlafroka (miały chyba nadzieję na coś innego). Rozszyfrowaliśmy ukryte przesłanie najnowszej książki Małgosi, szczodrze dofinansowaliśmy pub (a więc za jego pośrednictwem także i miasto oraz państwo, bo pub płaci podatki) a na koniec z żalem musieliśmy się pożegnać.

Oczywiście, natura nie mogła pozwolić, by tak znakomicie spędzony wieczór nie został jakoś zrównoważony, przez co część z nas do końca życia będzie mieć o czym opowiadać.

Czuj! Czuj! Czuwaj!

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.