Na początek rozważania pana Krzysztofa Sokołowskiego (tego od Fenixa) na temat piractwa. W skrócie, pan Sokołowski twierdzi, że książki są strasznie drogie, muzyczki i filmy często są w formatach niedostępnych do niego, więc w efekcie – skoro chce czytać – czuje się poniekąd zmuszony do przejścia na ciemną stronę mocy. No nie wiem. Z rozmów z innymi pisarzami wiem, że wielu z nich psioczy na to, że w wynikach sprzedaży marnie, ebooków sprzedało się kilka sztuk, a tymczasem na chomiku czy gdzie indziej ludzie radośnie ściągają sobie kopie. Bez wątpienia inaczej patrzy na to debiutant – który chciałby napisać bestseller i dla którego każdy egzemplarz to argument w dyskusji z wydawnictwem na temat tego, czy warto z debiutantem kontynuować współpracę – a inaczej stary wyjadacz albo po prostu czytelnik.

Continue reading “Linkownik trzydziesty drugi”