Linkownia trzydziesta pierwsza

Najpierw coś lekkiego, bo zaraz weekend. Pięć tysięcy lat temu w Małopolsce ktoś pochował grupę kilku osób. Ośmioro płci męskiej (w tym trzech chłopców poniżej szóstego roku życia), siedem kobiet, wszystkie z ranami głowy. Ktoś, kto ich pochował, pewnie ich znał i szanował: matki ułożono obok ich dzieci, krewnych blisko siebie, ciała potraktowane z szacunkiem (tak wg autorów, jak dla mnie wyglądają na zrzuconych razem w jedno miejsce). Zmarli pochodzili z grupy tubylców, tak wynika z badań DNA, bez domieszki genów pochodzących od późniejszych stepowych przybyszów (my taką domieszkę mamy i to znaczną – można rzecz, że w sporej części  pochodzimy od stepowców). Kto ich zabił? Kto ich potem pogrzebał?  Jedna z hipotez to atak najeźdźców podczas nieobecności części mężczyzn – może poszli na polowanie? Gdy potem miejscowi mężczyźni wrócili, urządzili swoim pogrzeb. Może jednak dziury w czaszkach wcale nie są efektem napaści, a tylko rytuałem pogrzebowym? Polski odnośnik ma tytuł dość prowokujący. Dla porównania, odnośnik po angielsku nic o “imigrantach” nie wspomina.

Po polsku jeszcze wywiad z kolegą z weryfikatorium. Baribal, pardon, Bartłomiej Balcerzak opowiada o swojej pracy naukowej: użyciu sztucznej inteligencji do wykrywania mowy nienawiści. Mógłbym powiedzieć tutaj ciekawą anegdotkę, strasznie mnie kusi, kusi wręcz potwornie, ale Bari kolegą moim jest więc będę milczał jak grób.

A propo grobów. Zaczęliśmy optymistycznie, od masakry, więc dalej też będzie o masakrze. Tym razem na Alasce i tym razem ledwo trzysta pięćdziesiąt lat temu. Nie, winni nie byli wredni biali. Wredni biali (Rosjanie) przybyli dopiero  1784 roku, jakieś sto lat po masakrze. Zaczęło się od zabawy w strzałki, w której jeden chłopiec drugiemu chłopcu wyłupał oko. Normalka, jak to w zabawie. Wiadomo, jak na to zareagował ojciec oślepionego. Dzisiaj wybaczyłby sprawcy, udzieliłby wzruszającego wywiadu w TVN czy TVP, sprawa zaś zakończyłaby się w sądzie. Wówczas TVN nie było, więc zamiast tego tatuś pozbawił chłopca-sprawcę obu oczu. To wkurzyło krewniaków tamtego i tak zaczęła się cała seria wojen. Odkrycie archeologiczne potwierdza jedną ze starych historii opowiadanych przez miejscowych: odnaleziono ciała dwudziestu ośmiu zamordowanych osób, głównie kobiet i dzieci. Według historii miejscowi wybrali się urządzić masakrę sąsiadom, ale wpadli w zasadzkę. Sąsiedzi wtedy wybrali się z rewizytą, a ponieważ w wiosce nie było już zbyt wielu mężczyzn, skończyło się to nieciekawie.

Wilki są bardziej skłonne do pomagania współbratymcom niż psy. Do takiego wniosku doszli naukowcy, którzy wytrenowali dziewięć wilków i sześć psów (no, n powala na kolana, bardzo statystycznie istotne muszą być te wyniki…) by dotykając nosami ekran dotykowy, darowały zwierzęciu w sąsiednim pomieszczeniu jakiś podarek. Wilki znacznie częściej decydowały się na podarunki, również często wobec niespokrewnionych ze sobą zwierzaków.

Czytasz ten post na smartfonie? Ojoj, niedobrze. Może warto zrobić sobie przerwę i kupić stary telefon, bez dotykowego ekranu i różnych wodotrysków? Tak zrobił pewien informatyk, zresztą programista, badacz sztucznej inteligencji i ogólnie człowiek raczej dobrze zaznajomiony z technologią. Dlaczego? Przeczytajcie.

Od dawna czytuję artykuły przewidujące, że – skoro nastawienie do obyczajności i polityki jest w pewnym stopniu dziedziczne, a konserwatyści mają więcej dzieci –  to w przyszłości potomkowie konserwatystów zdominują społeczeństwo. Teraz powstał model opierający się o kilka prostych założeń: że ludzie religijni mają więcej dzieci (prawda), że religijność jest w umiarkowanym stopniu dziedziczna (prawda) i nawet ludzie opuszczający religijne grupy będą nieśli geny, które u nich wprawdzie nie “uaktywniły” religijność, ale wciąż zwiększają szansę na religijność. W efekcie model przewiduje, że w przyszłości ludzie religijni będą stanowili większość populacji.

Kiedy byłem młodym szczunem (chłopakiem dla tych spoza Poznania), symbolem luksusu i prędkości był samolot Concorde. Ponaddźwiękowy samolot pasażerski. Wydawał się zwiastunem przyszłości: oto maszyna, dzięki której podróż z Londynu do Nowego Jorku trwała trzy i pół godziny (normalnie siedem do ośmiu). A jednak – obecnie Concorde już nie latają i nie wygląda na to, by cokolwiek miało je zastąpić. Zamiast lecieć trzy godziny, pasażerowie godzą się na osiem. Dlaczego? W skrócie: bo bilety były obłędnie drogie, a hałaśliwość samolotu wykluczała loty nad zamieszkałymi terenami.

Oczywiście wszyscy wiemy, że nastolatki nie powinny wstawać rano do szkoły. W Seattle (USA) miasto przesunęło start zajęć z 7:50 na 8:45. W efekcie nastolatki śpią średnio pół godziny dłużej, co przekłada się na lepsze oceny, mniej nieobecności i mniej “opieszałości” (nie pytajcie, jak mierzono to ostatnie, nie mam pojęcia, co to może oznaczać). Wszystko jest naukowo uzasadnione: nastolatki z przyczyn biologicznych naprawdę mają inny rytm dnia niż dzieci i dorośli: czują się senni później, i nie powinne (nie powinni) chodzić do szkoły tak wcześnie jak dzieci.

Ciekawi was, dlaczego wiele zwierzaków wygląda, jakby nosiło białe skarpetki? To ma naukowe uzasadnienie związane z rozwojem płodowym zwierzaków i szybkością podziału melanocytów, komórek pigmentowych wytwarzających melaninę.

Podobno z Tolkiena był niezły kawalarz, chociaż czytając o niektórych jego dowcipach, przychodzi raczej na myśl określenie “niezły świr”. Na przykład kiedyś przebrał się za wikinga i gonił z toporem sąsiada.

Teraz będzie trochę ideologicznie. Najpierw, w Kanadzie pewna dziewczynka postanowiła, że chce być chłopcem. Ojciec przekonywał ją, by dała sobie spokój. Sprawa skończyła się w sądzie. Ojciec nie ma prawa się sprzeciwiać operacji, a jeżeli będzie nazywał córkę “córką” zamiast “synem”, albo jeżeli będzie się do niej zwracał imieniem, które jej nadano po urodzeniu, będzie to potraktowane jako przemoc rodzinna. Uzasadnienie jest takie, że dziecko mogłoby popełnić samobójstwo, gdyby ojciec wątpił w jej/jego tożsamość płciową. Dlaczego to problematyczne? Bo jest całkiem sporo przypadków dorosłych i dzieci, które decydują się na przejście operacji i terapii hormonalnej, by potem dojść do wniosku, że popełniły błąd. Może więc czternaście lat to nie jest najlepszy wiek, by podejmować tak ważną decyzję.

Pewnego razu w 1936 roku szanowany kongressmen z Nowego Jorku spotkał się z żydowskim gangsterem Meyerem Lanskym. Miał do niego jedną prośbę: by zorganizował gang bijący amerykańskich nazistów. Postawił tylko jeden warunek: żaden nazista nie może zginąć. Poza tym – wszelkie chwyty dozwolone. Gangster chętnie się zgodził.

Będzie dalej ideologicznie: bardzo interesujący reportaż na youtube o Brecie Weinsteinie, lewicowym naukowcu pracującym na Evergreen College. Bret miał pecha. Podpadł miejscowym aktywistom. Dlaczego? Na uniwersytecie długo była tradycja, że w jednym dniu studenci “kolorowi” (po polsku brzmi to nieco rasistowsko, ale nie wiem, jak inaczej przetłumaczyć “students of color”) mieli prawo dobrowolnie nie przyjść na zajęcia. W jednym roku administracja postanowiła zrobić odwrotnie: że tylko nie-biali mają prawo przyjść, a biali mają zostać w domach. Bret zaprotestował. Powiedział, że jedna rzecz, to dobrowolne akcje, a druga – odgórnie zarządzona dyskryminacja. Protest się nie spodobał studentom i Bret ostatecznie musiał zwiewać przed goniącym go tłumem. Naprawdę polecam reportaż: padają tam zdania i opinie, które brzmią, jakby były parodiami, a są wypowiadane całkiem serio. Na przykład, gdy Bret pyta się o dowody na rasizm, odpowiedź pada: samo zadawanie takich pytań jest rasistowskie (To ask for evidence of racism is racism with a capital R). A kiedy mógłby się bronić przed oskarżeniami? Nigdy! Nie ma miejsca dla obrony przed oskarżeniami o rasizm (you should not expect the place to defend [yourself] against accusation of racism)! Trochę przerażające, a trochę śmieszne.

Skoro ideologicznie, to dalej będzie o cenzurze na fejsbuku. Artykuł, w którym autor wydaje się lekko zniesmaczony tym, że nie można napisać na fejsbuku “men are scum. Dlaczego? Ogólnie oczywiście przecież to znany feministyczny slogan, element historii, więc przecież kobiety-feministki powinny mieć prawo tak pisać! Na to ludzie z fejsbuka tłumaczą, że niby tak, ale jak tu napisać reguły, by pozwalały pisać mężczyźni to świnie, a nie pozwalały na kobiety to świnie? Poza tym, skoro wolno by było pisać mężczyźni to świnie, to jeszcze komuś by przyszło do głowy, że można by pisać czarni mężczyźni to świnie, a to już przecież by był rasizm.

Idea one: punish attacks against gender less harshly than, say, attacks against race. “Men are scum” would stay up. But so would “women are scum.” This doesn’t seem quite right.

Mam jeszcze kilka ciekawych odnośników, ale może zostawię je do kolejnego linkownika. Na dzisiaj wystarczy!

 

 

 

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.