Linkownia dwudziesta dziewiąta

Na początek linkowni genialna mapa internetu z roku 1973. Kwadraty, okręgi i tak dalej na tym rysunki to nie są kraje, okręgi czy nawet miasta. Każdy obiekt to konkretna jedna maszyna, konkretny ruter albo komputer. Dla innych może ta mapka  jest mało ciekawa, ale dla mnie – to coś niesamowitego.

Skoro zaczęliśmy od mapy, to dalej też będzie mapa. Mapa Europy, niby nic ciekawego… tyle tylko, że wykonana w stylu fantasy – a konkretniej, naśladująca styl rysowania Tolkiena. Efekt, jak dla mnie, bardzo ciekawy.

Teraz trzeci odnośnik do map. Mapa stref no-go we Francji. Tyle, że to są prawdziwe strefy no-go, takie, do których naprawdę żaden człowiek nie powinien mieć wstępu. Powstały po pierwszej wojnie światowej: to obszary, które zostały tak zdewastowane, że nie opłacało się ich oczyścić z szrapneli, pocisków z gazem, odłamków i tak dalej. Rząd Francji wysiedlił mieszkańców jak leci. Strefy te zmniejszają się co jakiś czas, ale niektórzy twierdzą, że zbyt szybko. Co roku w okolicy wylatuje w powietrze jakiś traktor.  Więcej informacji jest pod tym linkiem. Zdjęcia niesamowite. Tyle się naczytałem o zakazanych strefach w Związku Radzieckich, o zonie wokół Czarnobyla – i nigdy nie przypuszczałem, że coś podobnego jest we Francji.

Dosyć map. Przejdźmy do innego tematu. Dlaczego restauracje bywają tak głośne? Bo mają szykownie wyglądać, elegancko, co powoduje konstrukcję nie sprzyjającą tłumieniu hałasu. A poza tym dlatego, bo gdy w restauracji jest głośno, goście szybko jedzą posiłek i zwiewają, nie zajmując stolika. W efekcie restauracja ma więcej klientów i więcej zarabia. Kapitalizm czasami jest straszny, nie?

Teraz po polsku: czyżby ekipa od Wieśka zajrzała wreszcie do Polski?

Kiedy pierwszy raz użyto eteru do znieczulania? W roku 1842, kiedy eteru użył Crawford Williamson Long. Tymczasem wiele podręczników a nawet encyklopedii podaje datę inną: 1846, w której eteru użył Thomas Morton. Dlaczego? Bo Long chciał mieć pewność, że eter działa, więc nie publikował swoich wyników, dopóki nie zdobył odpowiednio wiele przypadków. Long działał metodycznie, jako prawdziwy naukowiec, aby wykluczyć możliwość autohipnozy (że niby pacjenci wierzyliby w skuteczność eteru i dzięki samej wierze by ich nie bolało). Morton działanie metodyczne miał w nosie, za to najwidoczniej lubił rozgłos. Bajka bez morału…

Wiecie, co to biegacz pustynny? Nie, nie chodzi o Araba trenującego do maratonu, to nazwa rośliny, z angielska zwanej tumbleweed albo Russian thistle. Jest to roślinka powszechnie kojarzona z Dzikim Zachodem, półpustynnymi preriami, ulicami westernowych miasteczek, gdy szeryf staje w samo południe twarzą w twarz ze złoczyńcą, a wiatr popycha ulicą kłębki krzaków, właśnie biegaczy pustynnych. Co ciekawe, te rośliny pochodzą z Rosji i zostały do Ameryki Północnej sprowadzone. Nie wierzycie? Przeczytajcie. Przy okazji, całkiem spore mogą być te biegacze, prawda?

Zabieram się od dłuższego czasu do kolejnego wpisu na temat dyskryminacji i seksizmu w informatyce, a tymczasem – kolejny artykuł o dyskryminacji. Czy startupy zakładane przez kobiety są dyskryminowane, a więc czy to z dyskryminacji wynika, że tak wiele startupów kierowanych jest przez mężczyzn? Odpowiedź brzmi, raczej nie. Naukowcy wysyłali identyczne brzmiące zajawki z propozycją finansowania do różnych adresatów, zmieniając tylko płeć nadawcy. Okazuje się, że zajawki wysyłane przez kobiety zyskiwały średnio więcej odpowiedzi, niż mężczyźni. Co więcej, Azjaci otrzymywali więcej odpowiedzi, niż osoby pochodzenia europejskiego. Oczywiście, sama odpowiedź to jeszcze nie zgoda na finansowanie, ale jest to silna poszlaka, że dyskryminacja istnieje tylko w wyobraźni różnych aktywistów.

Dalej: jak długo może bez jedzenia wytrzymać ktoś, hm, powiedzmy że nieco nadto puszysty? Odpowiedź: trzysta osiemdziesiąt dni. Pewien dwustukilowy facet postanowił się radykalnie odchudzić. Zaczął pod kontrolą lekarzy: nic nie jadł, pił tylko oraz przyjmował suplementy witamin i minerałów. Potem wrócił do domu i wciąż nie jadł. W tym czasie stracił ponad sto kilo. Efektu jojo nie było – trochę potem przybrał na wadze, ale nie wrócił do dwustu kilu – pięć lat po eksperymencie ważył wciąż tylko osiemdziesiąt osiem kilogramów.

W szkole mnie uczono, że teoria heliocentryczna Kopernika była kontrowersyjna, ponieważ w średniowieczu rzekomo uznawano, że Ziemia jest w centrum wszechświata. Otóż podobno właśnie nie. Więcej  o tym pod tym linkiem.

Na koniec: nigdy nie wierzcie studiom, w których dane bierze się z kwestionariuszy. W USA, w kwestionariuszach ludzie podają bardzo często wzajemnie sprzeczne ze sobą informacje. Na przykład, ludzie, którzy twierdzą, że w życiu by nie oszukiwali, oszukują. Ludzie na diecie podają błędne dane na temat spożytych kalorii. Gdyby wierzyć ludziom, ile piją alkoholu, to trzeba by uznać, że 4/5 alkoholu w USA piją chyba Sasquatche. W innym badaniu, prawie dziewięć procent (8,6%) badanych równocześnie uważa, że ludzkość wyginie w ciągu stu lat, i że USA przetrwa dłużej niż sto lat.

Dodaj komentarz



Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.