Święta, potem majówki, słońko mocniej przygrzewa… Na ogrodzie kwitnie jagoda kamczacka i grusza azjatycka, pigwowce prawie-prawie też. Mnóstwo chwastów do wyrwania, oprysków do wykonania, ziemniaków do zasadzenia. Do tego zające i sarny (znane także jako szczury leśne) przyłażą niszczyć drzewka, raczej nie z głodu, tylko z czystej radości niszczenia. Jeszcze kilka lat temu cieszyłem się widząc uroczą sarenkę albo płochliwego zajączka, a teraz najchętniej szkodniki ze skóry bym obdzierał…

Ale ja nie o tym. Dużo roboty, czasu niby jest, ale zawsze jakoś tak przecieka gdzieś między palcami nie zostawiając nic na bloga. Dlatego też do końca kwietnia, może nieco dłużej, nic nowego się na stronie nie pojawi. Później planuję recenzję jednej starej Fantastyki i może wreszcie zabiorę się za dalszy ciąg rozważań na temat “dlaczego jest tak mało kobiet w informatyce?”.

A tymczasem wracam do ogrodu tępić nornice.

Na początek linkowni genialna mapa internetu z roku 1973. Kwadraty, okręgi i tak dalej na tym rysunki to nie są kraje, okręgi czy nawet miasta. Każdy obiekt to konkretna jedna maszyna, konkretny ruter albo komputer. Dla innych może ta mapka  jest mało ciekawa, ale dla mnie – to coś niesamowitego.

Skoro zaczęliśmy od mapy, to dalej też będzie mapa. Mapa Europy, niby nic ciekawego… tyle tylko, że wykonana w stylu fantasy – a konkretniej, naśladująca styl rysowania Tolkiena. Efekt, jak dla mnie, bardzo ciekawy.

Continue reading “Linkownia dwudziesta dziewiąta”

Skończyłem “Tęczę” właściwie już jakiś czas temu; co więcej, w sumie do pierwszego wydawcy posłałem już w poprzednim miesiącu. Zawsze jednak zaraz po wciśnięciu wyślij przyłapuję się na jakimś durnym błędzie a to w liście, a to w tekście. Tak samo było i tym razem; w tekście dla pierwszego wydawcy zostawiłem w pliku komentarze… Trochę mało profesjonalne, prawda?

Niemniej postanowiłem, że wysyłam dzisiaj “Tęczę” do ostatniego wydawcy z mojej listy (a właściwie, z pierwszej części listy). Na liście mam dwunastu wydawców, co do których sądzę, że mogą być zainteresowani fantastyką mojego autorstwa. Z tej listy wybrałem losowo sześciu i do nich “Tęcza” powędrowała. Jeżeli żaden z nich nie będzie zainteresowany, uwzględnię uwagi uniwersa (Hi, Witek!) i podrasuję końcówkę, oraz kolejny raz przeszlifuję tekst – a potem wyślę do kolejnych sześciu. Romek Pawlak twierdzi, że to głupie, i powinienem zdecydować, czy tekst się nadaje, czy też nie, i słać konsekwentnie jedną wersję. Pewnie ma rację, bo zwykle ma rację; ale ja bywam uparty jak osioł i jak sobie postanowiłem, tak zrobię.

Tymczasem mam uwagi od beta-czytelników. Kawał dobrego hard scifi. Kilka leveli wyżej od bastiana (czyli mojej poprzedniej próby literackiej). Wszystkim mężczyznom się podobało, na cztery kobiety dwie nie były w stanie się przebić, jedna przeczytała całość – ale jej się nie spodobało, a jedna przeczytała, ale wciągnęła się dopiero po pewnym czasie, oraz jest mocno rozczarowana końcówką. Z czterech kobiet trzy nie cierpią jednej z bohaterek  – która podoba się facetom. Bardzo ciekawe i bardzo pouczające: jak mi ktoś jeszcze kiedyś będzie próbował udowadniać, że nie ma różnic między gustami kobiet i mężczyzn, to go/ją wyśmieję.

Tak czy inaczej, tekst leci, a ja mogę przestać o nim myśleć i zabrać się za projektowanie kolejnej powieści.

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Hasłem na dziś będzie “rozczarowanie” oraz “przewidywalność”. Sam nie wiem, z czego to wynika: czy faktycznie opowiadania z tego numeru są tak słabe, czy też po prostu pomysły, na których bazują, tak już obecnie do szczętu wyeksploatowano. Tak czy inaczej żadne z opowiadań z trzynastego (drugiego trzynastego!) numeru Fantastyki nie wzbudziło mojego uznania. Każde z nich pobudzało mnie raczej do ziewania, niż do zastanowienia czy uśmiechu.

No właśnie: drugie trzynaste. Notka od redakcji wspomina, że chochlik drukarski spowodował błąd w numeracji, przez co dwukrotnie wydano Fantastykę numer trzynaście. Dobrze wiedzieć, bo pierwszy numer trzynasty jeszcze nie znajduje się w moim posiadaniu.

Continue reading “Fantastyk dawnych czar: numer 13 (10/1983)”

Do posłuchania na początek nowego tygodnia: dość długi, ale przyjemny kawałek muzyki instrumentalnej, dobrej na tło przy jakiejś intelektualnie nie wymagającej pracy, na przykład wprowadzaniu uwag od beta-czytelników, albo wyszukiwania literówek w tekście.

Ktoś mógłby powiedzieć, że ten wpis jest niepotrzebny – wystarczy po prostu kliknąć na listę tagów poniżej, by zobaczyć wszystkie recenzje starych Fantastyk, które pojawiły się na blogu. Z drugiej strony, numery te pokazują się w postaci nieposortowanej oraz zajmują strasznie dużo miejsca na ekranie. Dlatego ten wpis będzie służył jako spis odnośników do wszystkich recenzji. Będę go uaktualniał na bieżąco.

Fantastyka 2 (2) 1982 Fantastyka 1 (4) 1983 Fantastyka 3 (6) 1983

Fantastyka 10 (13) 1983 Fantastyka 11-12 (14-15) 1983

Fantastyka 1 (16) 1984 Fantastyka 2 (17) 1984 Fantastyka 3 (18) 1984

Fantastyka 4 (19) 1984 Fantastyka 5 (20) 1984 Fantastyka 7 (22) 1984

Fantastyka 8 (23) 1984 Fantastyka 9 (24) 1984 Fantastyka 10 (25) 1984

Fantastyka 11 (26) 1984 Fantastyka 12 (27) 1984 Fantastyka 3 (30) 1985

Fantastyka 4 (31) 1985 Fantastyka 5 (32) 1985 Fantastyka 6 (33) 1985

Fantastyka 7 (34) 1985 Fantastyka 8 (35) 1985 Fantastyka 9 (36) 1985

Fantastyka 10 (37) 1985 Fantastyka 11 (38) 1985 Fantastyka 12 (39) 1985

Fantastyka 2 (41) 1986 Fantastyka 3 (42) 1986 Fantastyka 4 (43) 1986

Fantastyka 5 (44) 1986 Fantastyka 6 (45) 1986 Fantastyka 7 (46) 1986

Fantastyka 8 (47) 1986 Fantastyka 9 (48) 1986 Fantastyka 11 (50) 1986

Fantastyka 1 (52) 1987 Fantastyka 2 (53) 1987 Fantastyka 5 (56) 1987

Fantastyka 6 (57) 1987 Fantastyka 9 (60) 1987 Fantastyka 10 (61) 1987

Fantastyka 1 (64) 1988 Fantastyka 4 (67) 1988 Fantastyk 5 (68) 1988  

Fantastyka 7 (70) 1988 Fantastyka 9 (72) 1988 Fantastyka 10 (73) 1988

Fantastyka 11 (74) 1988 Fantastyka 1 (76) 1988 Fantastyka 2 (77) 1989

Fantastyka 4 (79) 1989 Fantastyka 5 (80) 1989 Fantastyka 6 (81) 1989

Fantastyka 7 (82) 1989 Fantastyka 8 (83) 1989 Fantastyka 10 (85) 1989

Fantastyka 1 (88) 1990 Fantastyka 3 (90) 1990

 

Fantastyka 1 (4) 1983 Fantastyka 3 (6) 1983

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po tak zwanej “aktualizacji” edytora, strona się rozjeżdżała, wyglądała inaczej niż poprzednio, a nowy edytor doprowadzał mnie do rozpaczy – najprostsze rzeczy wymagały w nim klikania po kilka razy i wyszukiwania opcji w jakichś nieintuicyjnych miejscach. Na szczęście, nowy edytor (“Gutenshit”, pardon, “Gutenberg”) da się wyłączyć, chociaż wymaga to zainstalowania specjalnej wtyczki.

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Gdy wziąłem ten numer do ręki, pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to cena. Pięćdziesiąt złotych. Nie mam pojęcia, czy to było dużo, czy mało; z ciekawości zacząłem szukać, niestety znalazłem tylko ceny dla roku 1982, czyli – biorąc pod uwagę tempo inflacji – niekoniecznie aktualne dla roku 1984. Otóż w roku 1982 kilogram cukru kosztował 46 złotych, mleko spożywcze 2% 1L – 10 złotych. Ćwierć kilo margaryny Palma: 30 złotych. Kilogram kiełbasy: 190. Kilogram schabu z kością: 360 złotych. Obecnie: Nowa Fantastyka: 10 złotych. Kilo cukru: coś chyba ze dwa złote. Czyli wtedy: miałeś do wyboru kilo cukru, albo poczytać coś do poduszki. A teraz za czasopismo masz pięć kilo białej śmierci. Znaczy się, postęp.

Continue reading “Fantastyk dawnych czar: numer 27 (12/1984)”