Noc, dzień i poranek przed ostatnim polowaniem

Iskra spadła krótko po drugiej nocnej warcie,
gdzieś na południe od Ostahafan. Przeleciała niemal dokładnie nad głową Alkeona, akurat, kiedy otworzył oczy, ostatecznie rezygnując z prób zaśnięcia. Przez chwilę jeszcze miał nadzieję, że to przywidzenie, albo może spadająca gwiazda, jakich wiele można dojrzeć w nocy o tej porze roku. Potem usłyszał odgłos odległego grzmotu, stłumiony przez odległość i nie mógł już dłużej udawać przed sobą samym wątpliwości. Usiadł wtedy powoli, krzyżując nogi i starając się zapanować nad przyśpieszonym oddechem.

To opowiadanie zostało już przyjęte do publikacji, ale tak dawno temu, że już straciłem nadzieję, że się naprawdę ukaże.

Najprościej rzecz biorąc, jest to opowiadanie o strachu. I o tym, co się dzieje, gdy mężczyzna się boi. Ale taki prawdziwy, męski, nieogolony twardziel, a nie jakaś metroseksualna ci. a nie ktoś delikatny i uczuciowy.

Chłopiec do umieraniaOpka na sieciZabójca przedsmoków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *