Dobry wojak Bury

Link do magazynu Silmaris 3/2016 z opowiadaniem Radomira Darmiły "Dobry wojak Bury"

Wszystko się zaczęło, gdy czwarta samodzielna półbrygada zamiast obiecanego i z dawna oczekiwanego transportu piwa, otrzymała dwieście dwadzieścia trzy skrzynki z ręcznie haftowanymi chusteczkami do nosa. Nie oznacza to oczywiście, że bunt został wywołany przez chusteczki, jak to próbowali potem przedstawiać mniej rozgarnięci przedstawiciele prasy. W innych okolicznościach zostałyby one pewnie przyjęte z życzliwością i skwapliwie wykorzystane, chociaż może niekoniecznie zgodnie z przeznaczeniem. Nie jest także prawdą, że wyhaftowano na nich wywrotowe hasła, chyba że za takowe uznać napis „twoja matka chce być z ciebie dumna” albo „bronisz swojej dziewczyny”. Po prostu skrzynki z piwem obiecano już dawno i nieodmiennie ich brak tłumaczono trudnościami z zaopatrzeniem, działalnością wewnętrznych wrogów i złośliwością leśnych demonów, poterczuków czy innych laskowików. Trudno się więc dziwić żołnierzom, od tygodni zmuszanych do picia nędznych nalewek w brunatnym kolorze, że chusteczki były przysłowiową słomką łamiącą grzbiet wielbłąda. „Piwa dostarczyć nie mogą, a zasranych ścier to kurwa dwieście skrzynek przysłali” — tak dokładnie brzmiało zdanie, które rozpoczęło bunt.

Kolejne fantasy na wesoło ze skrzatem Burym w roli głównej. Tym razem Bury wykazuje się bohaterstwem i głową na karku, zażegnując poważny kryzys w armii cesarsko-królewsko-wielkoksiążęcej podczas Wielkiej Wojny.

Powstało jako czwarte w kolejności, w roku 2014. Chronologicznie obecnie jest opowiadaniem najpóźniejszym z cyklu. Jak zwykle, testowałem na córce i ją śmieszyło. Ukazało się w 2016

Cały magazyn Silmaris do ściągnięcia tutaj (numer 3/2016).

Można także znaleźć wpis na Encyklopedii Fantastyki, ale nic specjalnie ciekawego tam nie ma. Jest także wpis na bazie fantastyki, ale w momencie, gdy to piszę, jest za mało opinii, by wyświetlać.

Na lubimyczytac.pl opinia raczej pozytywna:

Dobry wojak Bury – bardzo sympatyczne, lekkie, z niewymuszonym humorem. Aż nabrałam chętkę na poznanie innych przygód skrzata. (By Genea)

Z drugiej strony, na fejsbuku tekst został skomentowany tak:

A ten o wojaku Burym tak przegadany, że się pogubiłem. Szkoda.

Ech, a człowiek tak by chciał wszystkich zadowolić. No, ale się nie da. Po prostu się nie da.

Talenty odmiennych ludziOpka na sieciCzarbrończyni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *