Rok tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty czwarty. Miałem wtedy osiem lat, druga klasa podstawówki. Podobno czytałem wtedy Trylogię, tak przynajmniej opowiada mój ojciec, któremu ongiś z oburzeniem opowiadała o tym pani w szkole (Syn czyta Trylogię na lekcjach! A ojciec na to: dopiero teraz zaczął?! Ma pani rację, muszę mu natrzeć uszy!). W takim razie możliwe, że ten numer Fantastyki kupiłem sam za pieniądze wybłagane od rodziców. A może kupiła mi go matka bez zaglądania do środka (Fantastyka? Czyli coś jakby gadające misie, w sam raz dla ośmiolatka, no nie?). Nie pamiętam.

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: numer 18 (marzec 1984)”

Po wybudowaniu domu wreszcie mam miejsce na stare książki i czasopisma, które do tej pory zalegały wciąż jeszcze u moich rodziców. W mieszkaniu jakoś nie było miejsca – może zresztą dałoby się jakieś wygospodarować, ale zawsze znajdowałem wymówkę, by staroci nie przywozić. No i tak mijały lata, aż wreszcie wymówki się skończyły, starocie powędrowały z półek, puf i szaf do pudeł, pudła trafiły do samochodu i trafiły znowu do mnie.

Mam okazję do wspomnień. Swego czasu próbowałem kolekcjonować Fantastyki: niezbyt mi to szło, bo w owych czasach nie było jeszcze allegro (dostępu do internetu w Polsce też nie było), a  ja jako zwykły uczniak nie byłem zbyt majętny. Niemniej jednak przy okazji wyjazdów do większych miast czy jakichś kiermaszach próbowałem dokupywać brakujące numery. Wyobraźcie sobie więc moje przerażenie, gdy teraz się okazało, że całkiem sporej liczby tych numerów zabrakło! Moi rodzice pożyczali Fantastyki dzieciom znajomych i gdzieś po drodze część z nich się zagubiła (numerów, nie znajomych albo ich dzieci).

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: Numer 16/1984”