Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Omawiany numer kupiłem na allegro razem z kilkoma innymi, w pakiecie dwudziestu egzemplarzy za 46.41 razem z transportem. Stan – bardzo dobry. Na wewnętrznej stronie okładki mocny akcent, przypominający, że rzecz pochodzi z lat 80tych: zawiadomienie o spotkaniu pisarzy krajów socjalistycznych i o polskich staraniach, by stworzyć wspólny almanach o twórczości pisarzy socjalistów.

We wstępniaku Hollanek posępnie o technice, końcu stulecia, jesieni i Gwiezdnych wojnach oraz radzieckich towarzyszach-literatach.

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: Numer 2 (17) 1984”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Od tego numeru zaczęła się moja znajomość z Fantastyką. Mój własny egzemplarz został sczytany do szczętu, zanim zaginął gdzieś w którejś z szaf w rodzinnym domu. Zaginął, albo został zaginięty, bo pozostała mi po nim porysowana i poniszczona okładka (jako młody człowiek podchodziłem dość nonszalancko do zagadnienia, jak należy odpowiednio traktować książki i czasopisma). W tym roku, jak już pisałem, kupiłem cały pakiet numerów archiwalnych na allegro i między innymi trafił w moje ręce także – ponownie – właśnie ten. Pierwszy przyjaciel. Przewodnik do świata SF. Bez żadnej przesady mogę napisać, że wypakowując paczkę z tym numerem czułem prawie łzy w oczach.

Na dodatek poprzedni właściciel traktował swoje zbiory znacznie lepiej niż ja moje, dzięki czemu w moje ręce trafił teraz numer w relatywnie dobrym stanie (jak na czasopismo wydrukowane, bagatela, trzydzieści sześć lat temu). Tym przyjemniej jest trzymać go w ręku.

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: Numer 11-12 (14-15) 1983”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Hasłem na dziś będzie „rozczarowanie” oraz „przewidywalność”. Sam nie wiem, z czego to wynika: czy faktycznie opowiadania z tego numeru są tak słabe, czy też po prostu pomysły, na których bazują, tak już obecnie do szczętu wyeksploatowano. Tak czy inaczej żadne z opowiadań z trzynastego (drugiego trzynastego!) numeru Fantastyki nie wzbudziło mojego uznania. Każde z nich pobudzało mnie raczej do ziewania, niż do zastanowienia czy uśmiechu.

No właśnie: drugie trzynaste. Notka od redakcji wspomina, że chochlik drukarski spowodował błąd w numeracji, przez co dwukrotnie wydano Fantastykę numer trzynaście. Dobrze wiedzieć, bo pierwszy numer trzynasty jeszcze nie znajduje się w moim posiadaniu.

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: numer 13 (10/1983)”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Gdy wziąłem ten numer do ręki, pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to cena. Pięćdziesiąt złotych. Nie mam pojęcia, czy to było dużo, czy mało; z ciekawości zacząłem szukać, niestety znalazłem tylko ceny dla roku 1982, czyli – biorąc pod uwagę tempo inflacji – niekoniecznie aktualne dla roku 1984. Otóż w roku 1982 kilogram cukru kosztował 46 złotych, mleko spożywcze 2% 1L – 10 złotych. Ćwierć kilo margaryny Palma: 30 złotych. Kilogram kiełbasy: 190. Kilogram schabu z kością: 360 złotych. Obecnie: Nowa Fantastyka: 10 złotych. Kilo cukru: coś chyba ze dwa złote. Czyli wtedy: miałeś do wyboru kilo cukru, albo poczytać coś do poduszki. A teraz za czasopismo masz pięć kilo białej śmierci. Znaczy się, postęp.

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: numer 27 (12/1984)”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Kierowany nostalgią postanowiłem uzupełnić zbiory moich starych Fantastyk. Wskoczyłem więc na allegro i tam, za ledwo trzydzieści trzy złote (46.41 razem z dostawą), kupiłem dwadzieścia numerów  z lat między 1983 a 1985. Niektóre z nich już miałem i nawet recenzowałem na blogu, ale i tak było warto – bo sprzedawca miał egzemplarze w znacznie lepszym stanie.

Okładka, z poprawką na jakość druku i papieru, nie odbiega tak bardzo od dzisiejszych standardów, prawda?

Dzięki temu obecnie najstarsza posiadana przeze mnie Fantastyka pochodzi z samego początku 1983 roku. Biorąc pod uwagę czasy, oraz że pismo dopiero raczkowało, nie wygląda źle. Okładka dość porządna, z odpowiednio fantastyczną ilustracją. Natomiast zawartość… Troszeczkę, muszę przyznać, się zawiodłem.

 

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: numer 1 (4) 1983”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Rok tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty czwarty. Miałem wtedy osiem lat, druga klasa podstawówki. Podobno czytałem wtedy Trylogię, tak przynajmniej opowiada mój ojciec, któremu ongiś z oburzeniem opowiadała o tym pani w szkole (Syn czyta Trylogię na lekcjach! A ojciec na to: dopiero teraz zaczął?! Ma pani rację, muszę mu natrzeć uszy!). W takim razie możliwe, że ten numer Fantastyki kupiłem sam za pieniądze wybłagane od rodziców. A może kupiła mi go matka bez zaglądania do środka (Fantastyka? Czyli coś jakby gadające misie, w sam raz dla ośmiolatka, no nie?). Nie pamiętam.

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: numer 18 (marzec 1984)”

Spis Treści (lista wszystkich zrecenzowanych Fantastyk)

Po wybudowaniu domu wreszcie mam miejsce na stare książki i czasopisma, które do tej pory zalegały wciąż jeszcze u moich rodziców. W mieszkaniu jakoś nie było miejsca – może zresztą dałoby się jakieś wygospodarować, ale zawsze znajdowałem wymówkę, by staroci nie przywozić. No i tak mijały lata, aż wreszcie wymówki się skończyły, starocie powędrowały z półek, puf i szaf do pudeł, pudła trafiły do samochodu i trafiły znowu do mnie.

Mam okazję do wspomnień. Swego czasu próbowałem kolekcjonować Fantastyki: niezbyt mi to szło, bo w owych czasach nie było jeszcze allegro (dostępu do internetu w Polsce też nie było), a  ja jako zwykły uczniak nie byłem zbyt majętny. Niemniej jednak przy okazji wyjazdów do większych miast czy jakichś kiermaszach próbowałem dokupywać brakujące numery. Wyobraźcie sobie więc moje przerażenie, gdy teraz się okazało, że całkiem sporej liczby tych numerów zabrakło! Moi rodzice pożyczali Fantastyki dzieciom znajomych i gdzieś po drodze część z nich się zagubiła (numerów, nie znajomych albo ich dzieci).

Continue reading „Fantastyk dawnych czar: Numer 16/1984”

Kandydatowi na debiutanta nie bardzo wypada krytykować kolegów po piórze. Nawet nie chodzi o to, że nie udowodnił jeszcze, że sam umie pisać, więc naraża się na kpiny w rodzaju Boyowskiego krytyk i eunuch z jednej są parafii…  Znacznie głupiej byłoby wejść na odcisk któremuś koledze. Pamiętacie tego faceta, co po krytycznej recenzji złożył wizytę recenzentowi, i to nie po to, by mu pogratulować ciętego języka? No właśnie. Za to kandydat na debiutanta może chyba pogrzebać w utworach sprzed lat trzydziestu i więcej, by z łezką w oku wspomnieć lektury, na których się wychowywał.

W biblioteczce mam kilka książek, których tytuły i autorzy pewnie nikomu nic nie mówią, a które na mnie swego czasu wywarły spore wrażenie. Jedną z nich jest Ocean Niespokojny, utwór popełniony przez Michała Markowskiego, wydany przez Krajową Agencję Wydawniczą w 1982 roku. Z listy na wikipedii pamiętam jeszcze tylko dwa inne jego tytuły, ale właśnie dosłownie: same tytuły. Natomiast Ocean pamiętam, pamiętam całkiem dobrze, i to znacznie lepiej niż niektóre książki przeczytane znacznie później.

Continue reading „Wygrzebane w biblioteczce: Michał Markowski „Ocean Niespokojny””

Zasadniczo ktoś pragnący zostać pisarzem powinien blogować o literaturze: książkach, opowiadaniach, nowelkach, shortach, drabblach, ewentualnie jeszcze o komiksach albo kinowych adaptacjach ulubionych powieści. Zdecydowanie więc nie powinno być u mnie miejsca na recenzję gry, nawet tak dobrej jak Siedem cudów świata. Niemniej – mam chwilkę czasu, by coś skrobnąć, a nie przychodzi mi do głowy żaden inny sensowny temat, a chwilowo mam dosyć wrzucania samych odnośników do ciekawych stron. Dlatego też dzisiaj będzie krótka (króciuteńka!) recenzja gry.

Od razu uprzedzając zapytania: nie, to nie jest płatna reklama i nikt mnie o tę recenzję nie prosił.

Continue reading „Siedem cudów świata”

Dawno, dawno temu, gdy schylając głowę jeszcze widziałem paluszki u stóp bez konieczności wciągania brzucha, przeczytałem w „Nowej Fantastyce” opowiadanie fantasy. Opowiadanie naprawdę słabe. Warsztatowo – bez zarzutu, językowo poprawne. A mimo to słabe – bo też cały pomysł miałem wrażenie, że widziałem już gdzie indziej, znacznie lepiej przedstawiony.

Continue reading „Dwóch Jacków: Komuda i Piekara („Warchoły i pijanice” oraz „Szubienicznik”)”