W tym miesiącu wszyscy huczą o netfliksie, wiedźminie, obsadzie, Frei Allen oraz o Sapkowskim żądającym 60 milionów złotych od CDPR. Warto więc zacząć linkownię przeczytać opinię prawnika na temat żądań ASa i ich szans w sądzie.

Drugi polski odnośnik będzie o sposobach walki z telemarketerami. Pewien facet miał już dość telefonów od telemarketerów i napisał skrypt, ponoć prosty, do zabierania im czasu. Bot anty-spamowy. Niestety, bot nie przeszedł testu Turinga, ale posłuchać jego wymiany zdań ze spamerką i tak warto. Continue reading „Październikowa linkownia”

Nieubłaganie zbliża się czas, kiedy będę musiał znowu spotkać się z moimi umiłowanymi studentami, by cieszyć się ich obecnością. Tak całkiem poważnie lubię prowadzić zajęcia dydaktyczne, o ile nie jest ich zbyt wiele. Mam niewątpliwy przywilej obcowania z cholernie inteligentnymi ludźmi, z którymi dydaktyka jest samą przyjemnością. Niemniej kluczem jest tutaj o ile nie jest ich zbyt wiele. W tym roku będę miał znacząco więcej zajęć niż zwykle, do tego część z nich otrzymałem w ramach „gaszenia pożarów”, bo nagle okazało się, że nie ma kto prowadzić zajęcia z paru przedmiotów.

Oznacza to mniej czasu na pisanie, co być może okaże się zyskiem dla polskiej kultury (he, he).

Z tego samego powodu miałem mniej czasu na czytanie w tym tygodniu, przez co i linków będzie niezbyt dużo.

Continue reading „Nieco linków na początek semestru”

Powieść wysłana do wydawnictw, teraz zostało czekać pół roku, czy się ktoś odezwie. W międzyczasie zabiorę się za zupełnie nowy projekt.

A dzisiaj, jak zawsze w piątki, kolekcja interesujących artykułów, które znalazłem na sieci.

Na początek – polski naukowiec opracował nową metodę kompresji. Udostępnił ją za darmo. Google przeraził się, że ktoś może algorytm opatentować, więc sam natychmiast, absolutnie w dobrej wierze, postanowił zrobić to samemu (tj opatentować). Jakoś w dobre intencje Google’a niewielu wierzy. Na szczęście sąd też nie.

Continue reading „Jedenasta linkownia”

Koniec wakacji. Coś strasznego. Dzieci chciałyby jeszcze tak z miesiąc. A jak to jest z wakacjami na świecie? Różnie. W niektórych krajach mają trzy krótkie wakacje, na przykład.

Wszyscy chcielibyśmy dużo zarabiać. Jak na zachodzie. I jest jak w tym starym dowcipie: kiedy będziemy zarabiać tyle samo, co na zachodzie? Odpowiedź: już zarabialiaśmy. Pięćset lat temu, plus minus.

Jeżeli jesteś informatykiem, na pewno obiło ci się o uszy nazwisko Michała Zalewskiego, a jeżeli nie nazwisko, to przynajmniej ksywka: lcamtuf. Spec od zabezpieczeń i nietypowego nazewnictwa zmiennych w programach. Właśnie napisał (po angielsku) swoje wrażenia na temat różnic między USA (gdzie obecnie mieszka) a Polską.

Continue reading „Piąteczek i nieco odnośników.”

Dziś piątek, więc czas na porcję odnośników do stron, które mnie w tym tygodniu zaciekawiły.

Ostatnio było dużo po angielsku, więc może zaczniemy od artykułu Jakuba Ćwieka piszącego o wątpliwych praktykach niektórych wydawców (nie wymienionych z nazwy). Podobno (nie do uwierzenia!), gdy jakiś pisarz poleca książkę, to wcale nie musi oznaczać, że ją przeczytał. Możliwe, że dostał tylko streszczenie i kilka złociszy na zachętę. No w życiu bym się nie domyślił, he, he.

Continue reading „Piątkowa Linkownia”

Zaczniemy od cyklu „fantastyka stająca się rzeczywistością”. Chińczycy eksperymentują z bronią laserową. Na razie efekty nie powalają na kolana, ale w przyszłości, kto wie…

Wszyscy znamy ten klasyczny mem o zazdrosnej dziewczynie i niewiernym facecie. Na sieci jest tego mnóstwo, na przykład jak ten z boku. Ktoś jednak poszperał i znalazł znacznie więcej zdjęć z modelami ze zdjęcia. Okazuje się, że gdy się je odpowiednio poukłada, wychodzi z tego niesamowita historia rodem z telenoweli, pełna zazdrości, przemocy i tragedii.

Jeden amator historii alternatywnych argumentuje, że Hitler mógł wygrać wojnę, gdyby nie słuchał generałów. Największą bolączką Wehrmachtu był brak ropy. Generałowie chcieli zdobywać wielkie miasta, węzły kolejowe, centra przemysłowe. Autor argumentuje, że to było bez sensu. Trzeba było od razu iść na Kaukaz, ignorować Moskwę, tak jak chciał Hitler. Ha! Na Darwina, na szczęście Hitler zmarnował czas atakując stolicę ZSRS.

Czy chciałbyś po śmierci zostać skamieliną? Jeżeli tak, to mam dla ciebie idealną lekturę. Artykuł o tym, co zrobić, by zwiększyć szanse na trafienia do muzeum paleontologii za, powiedzmy, sto tysięcy lat.

Dookoła pełno jest facetów narzekających na żony i krzyczących, że piękniejsze połówki wpędzą ich przedwcześnie do grobów. Nauka problem zbadała i wyrok brzmi: bzdura. Małżeństwo wydłuża życie mężczyznom i to raczej nie dlatego, że tylko ci zdrowsi się żenią. Z kolei kobietom małżeństwo nie służy. Co więcej: im młodszą ma żonę mężczyzna, tym dłużej będzie żyć. Statystycznie z kolei starsza żona raczej szkodzi. Natomiast dla kobiet wiadomość podstawowa jest taka, że im większa różnica wieku z mężem (obojętnie w którą stronę), tym krótsze życie. Wniosek: faceci, uganiajcie się za młódkami, będziecie dłużej żyć. Młódki, nie dajcie się złapać starszym, bo szybciej zemrzecie, wychodźcie za równolatków.

Co się dzieje, gdy chłopcy postanawiają sprawdzić, jak duży jest ocean? Najpierw kupują model statku, troszeczkę go przerabiają, montują GPS i wypuszczają na plaży. Potem stateczek znajdują prawdziwi marynarze, naprawiają, przewożą gdzie indziej, puszczają znowu na fale… I tak zabawkowy model może trafić z Norwegii do Madagaskaru.

Czy kobieta potrzebuje kobiety-psychologa? Czy mężczyzna lepiej poczuje się u psychologa-mężczyzny? Czy mężczyzna-psycholog, naukowiec, traci z oczu prawdziwe problemy kobiet? Czy kobieta-psycholog, naukowiec, może dostrzec, co trapi mężczyzn? Nie wiadomo, za to wiadomo, że wkrótce się przekonamy. W USA i Kanadzie coraz większy procent studentów psychologii to kobiety. W efekcie stosunek artykułów naukowych z psychologii poświęconych kobietom do artykułów poświęconych mężczyznom wynosi cztery do jednego. Gdyby wyłączyć z badania czasopismo specyficznie poświęcone problemom mężczyzn, to stosunek rośnie do piętnastu do jednego (to jest, na każdy artykuł poświęcony problemom specyficznie męskim, przypada piętnaście artykułów poświęconych problem specyficznie kobiecym).  Nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. W USA psychologii do 90% studiujących to studentki. W Polsce dysproporcje nie są aż tak duże. Ciężko mi znaleźć dokładne dane. Np. jeden link twierdzi, że ponad 40% kobiet i nieco ponad 30% mężczyzn idzie na kierunki humanistyczne, ale o kant pupci potłuc takie dane, skoro więcej kobiet studiuje niż mężczyzn (60% studentów to kobiety), a kierunki humanistyczne są też bardzo różne…

W czym są podobne ZSRS i Dolina Krzemowa? W mnóstwie rzeczy.

I na koniec: Czarnogóra inwestuje w autostradę mającą łączyć port Bar nad Adriatykiem z Serbią. Autostradę piekielnie drogą i najprawdopodobniej kompletnie nieopłacalną – aby był opłacalny, ruch musiałby wzrosnąć czterokrotnie. Wszyscy jednak chcą autostradę mieć, to punkt niemal narodowej dumy. Zadłużają się więc dalej i pocieszają się, że najdroższy i najtrudniejszy odcinek już za nimi. Cały projekt budzi wątpliwości z uwagi na zaangażowanie Chińczyków, którzy z chęcią Czarnogórcom pożyczą, wybudują i tak dalej.

Wakacje zbliżają się nieuchronnie i ponuro do połowy, ludzie wracają z urlopów nad morzem pełnym sinic i opowiadają, jak to zimno było w Maroku albo jak niemożebnie gorąco w Finlandii. Tymczasem ja siedzę, obmyślając już akcję nowej powieści i czekając na opinie od ostatnich beta-czytelników.

Zanim lato się skończy, zanim się wszyscy potrujemy bakteriami coli w niegazowanej wodzie mineralnej, czas przeczytać nieco ciekawych artykułów.

Continue reading „Linkownia półwakacyjna”

Dzisiaj bardzo skromnie.Najpierw o tym, że mamy w Polsce (ale i na całym świecie) pełzający kryzys małżeńskim. Oczywiście, mnóstwo kobiet jest szczęśliwa bez facetów, jednakże jest też sporo takich, co chętnie jednak by z jakimś zawiązały małżeński węzeł. Problem jednak jest taki, że nie bardzo mają z kim (w wersji marketingowej dla kobiet; w wersji dla facetów: bo mają wygórowane wymagania, he, he).

Continue reading „Kolejny piątek, kolejne linki…”

Dzisiaj na początek parę linków dość już leciwych (w kategoriach internetu). Najpierw tekst sprzed lat blisko czterech: Piotr Muszyński o katanie i dlaczego nie jest to taki super miecz, jak niektórzy twierdzą. Następnie sprzed lat trzech, ładna infografika o filmach Noir: o ich typowych elementach i gdzie takich elementów znaleźć najwięcej.

Starocie mamy za sobą, to nieco aktualności. Wszyscy pamiętamy sprawę Jacka Piekary, który niezbyt kulturalnie wyraził się o Dorocie Wellman (imputując jej nieatrakcyjność). Jak wszyscy dalej pamiętamy, wezwanie do sądu dostarczono pod adres, gdzie Piekara ponoć nigdy nie mieszkał, chociaż jest tam zameldowany — wyjaśnienia pisarza są tutaj nieco mętne, ale sens jest taki, że ów o procesie się nie dowiedział. Skoro się nie zjawił, z automatu sąd przyznał rację pani Wellman.

Continue reading „Zbiór wiadomości pożytecznych i ciekawych…”