Od pięciu dni mój blog jest pod oblężeniem rosyjskich botów, próbujących trzysta razy na minutę zalogować się na konto administratora. Nie nadążam banować IP. Równocześnie, może spaść tymczasowo komfort korzystania ze strony.

Gdyby ktoś pytał, na co rosyjskim hakerom moja strona, odpowiadam: nie mam pojęcia.