Dwudziesta linkownia

Na początek: z polskiego blogu ciekawy wpis o trylobitach. Dalej po polsku: skąd się wziął zwrot smalić cholewki?

O Otzim-jaskiniowcu na pewno słyszeli wszyscy (Ötzi właściwie, ale nie lubię umlautów). Zamrożone ciało biedaka, pochodzące sprzed 5300 lat, zostało odnalezione w 1991 w Alpach. Co pewien czas dowiadujemy się o nim czegoś nowego: na przykład, obecnie przebadano jego narzędzia i odkryto, że część zrobił ktoś inny, a więc Otzi zapewne zdobył je w drodze handlu (dlaczego nie zasugerowano, ze ukradł?). Wiadomo, co jadł przed śmiercią (m.in kozie mięso). Wiadomo, że kilka dni przed śmiercią został zraniony w prawą rękę, a był praworęczny. Brał więc udział w walce bądź kłótni, gdzie został zaatakowany. Ostatecznie ktoś go zamordował: zginął od potężnego ciosu w głowę – co trochę zmienia dawną hipotezę opartą m.in o przesłankę, że oberwał z daleka strzałą. Z analizy tego, co jadł, wynika, że się nie śpieszył – bo posiłek wyglądał na ugotowany. Naukowcy ustalili także, że Otzi zszedł z gór w dolinę, przebywał tam jakiś czas i potem wrócił w góry, gdzie zginął.

Z cyklu Japończycy są dziwni (ale i tak ich kochamy): Miku śpiewa My, pierwsza brygada: https://www.nicovideo.jp/watch/sm31319723 oraz w Japonii pieluchy dla dorosłych sprzedają się lepiej niż pieluszki dla dzieci (ostrzeżenie: strona pod odnośnikiem zaprojektowana jest okropnie, chociaż zdjęcie japońskich modelek demonstrujących pieluchy bardzo kawaii).

Razib Khan komentuje obecny stan wiedzy na temat powstania współczesnej odmiany człowieka. Większość historii naszego gatunku spędziliśmy w Afryce, a homo sapiens sapiens mógł powstać wcześniej, niż sądzono; do tego wszystko wskazuje na to, że w Afryce nasi przodkowie mieszali się z innymi odmianami człowieka. Od tego samego blogera znakomite wyjaśnienie, dlaczego możemy nie dziedziczyć ani jednego genu po naszym pra-pra-dziadku oraz dlaczego i jak można oszacować kim byli nasi przodkowie – trzeba tylko się przebić przez pierwszych parę paragrafów związanych z aferą senator Warren.

A skoro o genetyce (którą niektórzy lewicowcy oskarżają o bycie pseudonauką, bo przecież to rasistowskie sugerować, że geny cokolwiek mogą znaczyć) – badanie DNA niedawno pozwoliło rozwiązać sprawę morderstwa sprzed 50 lat. Młoda dziewczyna z Bostonu została zgwałcona i zamordowana. Policja zabezpieczyła próbki spermy, ale ówczesna technologia była w powijakach, więc nie zdołano ustalić sprawcy. Obecnie sprawcę odkryto – niestety, zmarł na raka w 2001 roku. Przy okazji powiązano go także z paroma innymi, podobnymi sprawami.

A skoro wspomnieliśmy o lewicowcach, to profesor Cohen opublikował właśnie statystyki na temat dysproporcji zarobków między małżonkami w USA na przestrzeni lat. Wniosek: w stosunku do lat 70tych dokonały się ogromne zmiany (w USA), ale większość z nich była do lat 90tych. Profesor Cohen naprawdę mnie denerwuje, a nawet wkurza swoim dogmatycznym podejściem i ideologicznym zacietrzewieniem, ale dane publikuje zawsze pierwsza klasa.

Teraz świątecznie: mnóstwo obrzydliwych świątecznych swetrów na blogu vaviper.

Dwadzieścia tysięcy lat temu grupa Aborygenów ścigało zwierzynę, biegnąc przez błoto. Na podstawie analizy ich śladów antropolodzy doszli do wniosku, że chłopaki zaiwaniały jakieś 37km/h, na bosaka, po błocie. To tylko nieco wolniej niż rekord świata ustanowiony przez faceta w nowoczesnych sportowych butach, pędzącego po twardej nawierzchni. Wniosek: współcześni ludzie to mięczaki. Z artykułu podobał mi się zwłaszcza fragment o kobietach neandertalczyków.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *