Nieubłaganie zbliża się czas, kiedy będę musiał znowu spotkać się z moimi umiłowanymi studentami, by cieszyć się ich obecnością. Tak całkiem poważnie lubię prowadzić zajęcia dydaktyczne, o ile nie jest ich zbyt wiele. Mam niewątpliwy przywilej obcowania z cholernie inteligentnymi ludźmi, z którymi dydaktyka jest samą przyjemnością. Niemniej kluczem jest tutaj o ile nie jest ich zbyt wiele. W tym roku będę miał znacząco więcej zajęć niż zwykle, do tego część z nich otrzymałem w ramach „gaszenia pożarów”, bo nagle okazało się, że nie ma kto prowadzić zajęcia z paru przedmiotów.

Oznacza to mniej czasu na pisanie, co być może okaże się zyskiem dla polskiej kultury (he, he).

Z tego samego powodu miałem mniej czasu na czytanie w tym tygodniu, przez co i linków będzie niezbyt dużo.

Continue reading „Nieco linków na początek semestru”