Słucham bardzo różnej muzyki, od country po gothic, w każdym gatunku znajdując coś ciekawego i wartościowego. Szczerze powiedziawszy, nie za bardzo się na muzyce znam i jej rodzajów nie do końca rozróżniam. Na własne potrzebny dzielę słuchane utwory na kilka kategorii; jedną z nich jest „elektropop”, do której wrzucam OMD albo – Wolfsheim.

Continue reading „Wolfsheim – Once in a lifetime”