Dziś piątek, więc czas na porcję odnośników do stron, które mnie w tym tygodniu zaciekawiły.

Ostatnio było dużo po angielsku, więc może zaczniemy od artykułu Jakuba Ćwieka piszącego o wątpliwych praktykach niektórych wydawców (nie wymienionych z nazwy). Podobno (nie do uwierzenia!), gdy jakiś pisarz poleca książkę, to wcale nie musi oznaczać, że ją przeczytał. Możliwe, że dostał tylko streszczenie i kilka złociszy na zachętę. No w życiu bym się nie domyślił, he, he.

Następnie, dwanaście archeologicznych odkryć, które zaskoczyły naukowców. Między innymi: centralne ogrzewanie w pałacu minojskim, aleksandryjski automat na monety i wikingowie w Ameryce.

I teraz najciekawsze z moich wykopalisk w tym tygodniu. Genialny rzeźbiarz, Stanisław Szukalski. Piszę to bez ironii, chociaż może z lekką przesadą. Jego dzieła naprawdę coś w sobie mają. Niektóre widziałem wcześniej i chociaż nie zapamiętałem nazwiska artysty, to same rzeźby utkwiły mi w pamięci (na przykład kapitalny Remussolini). Co ciekawsze jednak, to fakt, że artysta ten miał kompletnego bzika. Taki archetypiczny szalony rzeźbiarz. Twórca teorii zermatyzmu (turbosłowianie niech się schowają). A to jeszcze nie koniec: dowiedziałem się, że facet całkiem serio uważał, że ludzkością rządzą yeti. Na koniec – facet miał jedną żonę, piękną i bogatą, którą rzucił dla innej, brzydkiej i biednej. Z pierwszą ponoć dalej żył w zgodzie. Jego talentem zafascynował się ojciec Leonardo DiCaprio, który wynajął go do … nie pamiętam do czego. W każdym bądź razie Leonardo Szukalskiego uwielbiał i potem organizował wystawy jego dzieł sztuki (o związkach DiCaprio z Szukalskim zobacz np. tutaj). Fascynujący artysta. Jedno źródło twierdzi, że wyrzeźbił też postać Jana Pawła II, męskiego, nagiego, muskularnego i z fajfusem na wierzchu. Nie udało mi się tego potwierdzić, znalazłem tylko projekt rzeźby (ubranej), ale źródło jest bardzo pewne siebie.

No, to tyle polskich odnośników. Czas na trochę angielskiego.

W każdej dyskusji o tym, co powoduje PTSD, pojawia się ktoś, kto z mądrą miną krzyczy „a w starożytności nie było PTSD! Szach mat!” i rzuca mikrofon. No więc, istotnie, nie było. Ale to wcale nie rozwiązuje problemu, skąd się teraz bierze, bo natura wojny się znacznie zmieniła.

Ciekawi jesteście, jak wyglądały sławne postacie ze sławnym wąsami, ale bez wąsów lub z wąsami o innym kształcie? Albo na odwrót: jak wyglądał Churchill z wąsami? No cóż, tutaj zdjęcia, które waszą ciekawość zaspokoją. Na przykład, młody Lincoln, gładko ogolony.

Steve Jobs miał córkę. Długo nie przyznawał się, że ją ma. Długo zaprzeczał, że komputer Lisa nazwał na jej cześć. Lisa Brennan opowiada o kontaktach z ojcem. Sriduangkaew, often aided by her followers, had at various times tried to “suppress the publication of fiction and reviews” and get speakers disinvited from panels and readings; cyber-stalked sci-fi fans who had crossed her; “chased down positive reviews” in order to “frighten reviewers and fans away” from promoting works she disliked; and “single-handedly destroyed several online SFF, fanfic, and videogaming communities with her negative, hostile comments and attacks.” (All italics in the original.) Moreover, “At least one of her targets was goaded into a suicide attempt.”

Chcecie dostać darmowy portret królowej brytyjskiej? Nic trudnego. Wystarczy zostać obywatelem Australii. Każdy poseł ma fundusze na to, by przesłać swoich wyborcom darmowy portret królowej. Wystarczy ładnie poprosić.

Była sobie kiedyś aktywistka, która wykorzystywała „postępową” retorykę, by nabijać sobie wirtualnych punktów. Białych oskarżała o rasizm, mniejszości oskarżała o to, że są fałszywi, nieautentyczni albo „inkorporują rasizm”. Aktywistka atakowała fanów science fiction/fantasy, niszcząc całe fora, doprowadzając wiele osób do nerwic. Co ciekawe, za ofiary często dobierała kobiety i osoby właśnie z mniejszości.

Sriduangkaew, often aided by her followers, had at various times tried to “suppress the publication of fiction and reviews” and get speakers disinvited from panels and readings; cyber-stalked sci-fi fans who had crossed her; “chased down positive reviews” in order to “frighten reviewers and fans away” from promoting works she disliked; and “single-handedly destroyed several online SFF, fanfic, and videogaming communities with her negative, hostile comments and attacks.” (All italics in the original.) Moreover, “At least one of her targets was goaded into a suicide attempt.

Niesamowite. Długi czas nikt się nie sprzeciwiał, bo przecież Winterfox (pseudonim aktywistki) walczyła o słuszne cele, zwalczała rasizm, uprzedzenia i tak dalej. I wszystko było w porządku.

she had the backing of “progressives … who appreciate[d] that—despite her sometimes over-the-top rhetoric—she unapologetically sp[oke] up for people of color and queer/ LGBTQI people, calling out racist, homophobic, misogynist content in many popular SFF novels and stories.” Interestingly, Mixon (kobieta, która udokumentowała cały przypadek, przyp. rdarmila) also pointed to evidence that Sriduangkaew’s abusive online behavior had begun with nasty but nonpolitical forum trolling—until “at some point she discovered social-justice-driven rage-speak and found it to be a particularly effective weapon.”

Polecam także lekturę komentarzy na cytowanej przez quilette, oryginalnej stronie. Na przykład to:

I thought I knew where the left stood, and seeing someone using the same language I’d expect to hear from neo-nazis, but now aimed at whites, struck me as obviously being a false flag operation to discredit the left. Unfortunately I’ve become disabused of this position, the politics is real, and it’s provided the environment that RH was able to thrive in.

Na koniec: najlepszy tytuł newsa miesiąca. Para w świńskich maskach laserowymi wskaźnikami przegania małolatów szukających pokemonów, a potem uprawia seks na wodnym kole (nei wiem, jak przetłumaczyć waterwheel).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *