Odwieczna tradycja nakazuje, by bloger wstawiał od czasu do czasu zbiór łączy do mniej lub bardziej ciekawych artykułów, zwykle w żaden sposób nie powiązanych ze sobą, ani nawet z tematyką bloga. Jako stary konserwatysta nie mogę się sprzeciwiać tradycji.

Stonehenge jest tajemnicze i starodawne. Z kolei Fridgehenge (link) ma zaledwie kilka lat i nie wiąże się z nim żadna tajemnica. Po prostu pewien Anglik postanowił wykorzystać do czegoś stare lodówki i zbudował z nich replikę Stonehenge.

Koleżanka z wery dzieli się przemyśleniami na temat średniowiecznej sztuki, pełnej metafor, które dzisiaj nas tylko śmieszą.

Continue reading „Silva Rerum albo Las Rzeczy (internetowych)”